Szukaj

Potknięcia Melanii Trump w roli Pierwszej Damy. Po tym wszystkim ciężko nazwać ją ofiarą swojego męża

Melania Trump

Melania Trump

Donald Trump przegrał wybory w Stanach Zjednoczonych. Jedną z pierwszych informacji, które zaczęły żyć własnym życiem w mediach, była ta, że Melania Trump odetchnęła i w końcu uwolni się od zaborczego męża. Czy jednak ona rzeczywiście jest w tym wszystkim ofiarą?

W sobotę, 7 listopada, kiedy Joe Biden został ogłoszony prezydentem elektem w amerykańskich wyborach prezydenckich w 2020 roku, spodziewano się wybuchu postów i komentarzy w mediach społecznościowych. Wielu napisało na Twitterze gratulacje dla przyszłego prezydenta, a następnie wyraziło ulgę, potwierdzając, że opresyjna, nieodpowiedzialna i chaotyczna prezydencja Donalda Trumpa nie będzie kontynuowana.

Powstały też drwiące memy na temat Trupa, które były chętnie udostępniane w Internecie podczas świętowania jego porażki. Pierwsza dama też była obiektem kilku żartów. Miały one jednak zupełnie inny charakter. W ciągu ostatnich dni w sieci krążyły różne zdjęcia Melanii Trump. Jeden z popularnych memów pokazuje, jak trzyma łopatę i jest zatytułowany „Kopię grób dla męża”, a inny przedstawia wyszukiwanie przez nią w Google frazy „jak się rozwieść z rudym mężczyzną”.

Melania Trump jako Pierwsza Dama. Jakie błędy popełniła?

Na Twitterze pojawiły się także filmy, przedstawiające jej szaloną ucieczkę z Białego Domu i z małżeństwa z Trumpem po jego porażce. Ale te „żarty” są pod wieloma względami problematyczne. Po pierwsze, zachęcają do narracji, że Melania była ofiarą w swoim małżeństwie i jako pierwsza dama.

Oczywiście nie znamy szczegółów pożycia Melanii i Trumpa – i chociaż ostatnie raporty spekulują, że planuje wystąpić o rozwód, nie ma konkretnych dowodów na to, że w jakikolwiek sposób była ofiarą w tym związku.

Mowa jest o kobiecie, która kiedyś nosiła kurtkę z napisem na plecach „Naprawdę mnie to nie obchodzi, prawda?” w drodze do aresztu – takiego, w którym dzieci migrantów były separowane od rodziców, co stało się swego czasu wielkim skandalem. Jako pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Melania Trump dołączyła do takich kultowych kobiet jak Michelle Obama. Ale ich podejście do swojej roli było kompletnie różne – żona Baracka z pasją poświęciła się aktywności społecznej, podczas gdy Melania nie wykazywała zainteresowania w tym względzie. Nie miała w sobie za grosz entuzjazmu, ale nadal pełniła obowiązki pierwszej damy, i powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności za ich zaniedbanie.

Z memów wynika, że ​​Melania ma przeciwne poglądy i opinie niż Trump – stąd jej pozorna chęć ucieczki, rozwodu i pozbycia się go. Ale odkąd rozpoczął swoją kampanię prezydencką w 2015 roku, ona popierała jego dyskryminującą politykę i uwagi oraz wspierała go jako prezydenta. Niektórzy mogą powiedzieć, że od współmałżonka należy oczekiwać pewnego wsparcia, ale Melania publicznie zdyskredytowała zarzuty o napaść seksualną skierowane przeciwko Brettowi Kavanaghowi, którego jej mąż wyznaczył na sędziego Sądu Najwyższego.

Ignorowała także seksistowskie uwagi Trumpa. Chociaż mogła rzeczywiście utknąć przy swoim mężu, to jej wyraźne lekceważenie innych kobiet i ofiar napaści na tle seksualnym było widoczne. Zilustrowanie jej jako żony, której powinniśmy kibicować, aby uciekła z tego okropnego małżeństwa, podważa jej rolę w represyjnym okresie prezydentury Donalda.

Pomimo tego, że nie przemawiała zbyt często publicznie, Melania również kilkakrotnie zaprzeczała sama sobie – podobnie jak jej mąż. Podczas Narodowej Konwencji Republikanów w 2020 r. wezwała do zakończenia napięć rasowych w kraju, które wybuchły po śmierci George’a Floyda z rąk białych funkcjonariuszy policji w maju. Ale w 2011 roku, to ona należała do tych, którzy rozpowszechniali rasistowskie pogłoski, że ​​ówczesny prezydent Obama urodził się w Kenii, a nie w Stanach Zjednoczonych, przez co jego prezydentura stała się „nielegalna”. Wykorzystując rasizm jako paliwo, Melania poparła problematyczną teorię spiskową, prosząc o pokazanie aktu urodzenia Baracka Obamy podczas wywiadu telewizyjnego, niezaprzeczalnie wzbudzając napięcia rasowe w Stanach Zjednoczonych, do których zaprzestania wzywała potem.

Czy nie należy jej zapamiętać raczej ze względu na podsycenie podziału społecznego, słabe inicjatywy? Robienie z niej ofiary małżeństwa z despotą niczemu ani nikomu nie służy.

Zamiast zabawnych memów, które pokazują jej radość z możliwości ucieczki z małżeństwa, powinniśmy ją zapamiętać jako nieudaną pierwszą damę, która podziela te same uprzedzenia, co jej rasistowski, mizoginistyczny i transfobiczny mąż. Wniosek nasuwa się jeden – nie, Melania Trump nie jest biedną ofiarą.


Melania Trump i Donald Trump. Internauci uważają, że na tym zdjęciu jest dublerka Pierwszej Damy USA

Melania Trump i Donald Trump. Internauci uważają, że na tym zdjęciu jest dublerka Pierwszej Damy USA

Melania Trump w lateksowym płaszczu

Melania Trump w lateksowym płaszczu

Melania Trump w beżowym komplecie i z czerwonymi dodatkami

Melania Trump w beżowym komplecie i z czerwonymi dodatkami

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×