Melanią Trump, pierwsza dama USA, miała do papieża Franciszka osobistą i dość nietypową prośbę - poprosiła bowiem Ojca Świętego o pobłogosławienie trzymanego przez nią różańca.
Prośba prezydentowej była wyjątkowa, ponieważ niezwykle rzadko zdarza się, aby podczas oficjalnej audiencji, goście tego formatu, prosili papieża o poświęcenie prywatnych przedmiotów - informuje włoski dziennik Corriere della Sera
Spotkanie Głowy Kościoła z rodziną prezydencką USA trwało pół godziny. Na uwagę zwraca jeden szczegół, podczas powitania w Pałacu Apostolskim, Trump był uśmiechnięty i bardzo zadowolony, natomiast papież miał poważniejszy wyraz twarzy.
Czy to niepokojący znak?