Śmierć Jana Frycza zasmuciła środowisko aktorskie, które od kilkunastu godzin żegna artystę i dzieli się wspomnieniami o 72-latku. Wśród nich znalazła się Grażyna Szapołowska, która we wtorek zwróciła się do swojego zmarłego przyjaciela za pośrednictwem Instagrama. Jej wpis poruszył wielu internautów.
WIDEOJan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata
Grażyna Szapołowska wspomina Jana Frycza
Grażyna Szapołowska opublikowała w sieci zdjęcie, które zostało zrobione jej i Janowi Fryczowi na marcowej premierze filmu "Król dopalaczy". Wspominając aktora, napisała:
Jesteś w mojej pamięci ze swą skromnością, niebywałym talentem, olbrzymią empatią i wyjątkową ciekawością świata. Zawsze umiałeś współczuć ludziom.
"Nigdy nie zapomnę naszej pracy z Jerzym Jarockim przy przedstawieniu »Tanga« Sławomira Mrożka. Nie zapomnę twojej troski i zadawania pytań, gdy odchodziła moja mama w tym czasie i twojego stanowiska przy wyrzucaniu mnie z teatru..." – dodała.
Grażyna Szapołowska wspomniała, że poznała się z Janem Fryczem w 1978 r. Następnie zapewniła aktora, że nigdy o nim nie zapomni, pisząc:
Tak szybko odpływamy fizycznie w objęcia niebios, ale pamięć o tobie będzie jak najdłużej żyć… Do zobaczenia, Janku, gdzieś tam… Zawsze miałeś ciepłe dłonie i półuśmiech na twarzy w przymrużonych oczach… Współczuję rodzinie, Małgosi przede wszystkim, która była Twoim Aniołem…
Internauci pod wpisem wyrazili smutek po stracie Jana Frycza.