Mateusz Damięcki o przygotowaniach do "Lalki". Chciał zagrać inną postać

Już 30 września 2026 r. do kin trafi "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Mateusz Damięcki wcielił się w Kazimierza Starskiego, choć przyznał, że od lat myślał o roli Stanisława Wokulskiego. W programie Dzień Dobry TVN opowiedział o swoim podejściu do ekranizacji powieści Bolesława Prusa.

Mateusz Damięcki o kinowej "Lalce"Mateusz Damięcki o kinowej "Lalce"
Źródło zdjęć: © KAPiF
Konrad Klimkiewicz

Mateusz Damięcki jako Kazimierz Starski w filmie "Lalka"

W ekranizacji "Lalki" Mateusz Damięcki gra Kazimierza Starskiego, bohatera drugoplanowego powieści Bolesława Prusa.


WIDEO
Mateusz Damięcki z żoną o pomaganiu, sposobie na udane małżeństwo i sukcesie "Furiozy". Czemu tak rzadko bywają na eventach?

Starski to przedstawiciel XIX-wiecznej arystokracji, którego postawa łączy próżność, moralne zepsucie i stopniowy upadek obyczajów. Aktor podkreślił jednak, że Starski nie jest dla siebie postacią negatywną.

Kiedy tworzysz bohatera, to bez względu na to, jaki on jest i jaką spełnia w filmie funkcję, musisz pamiętać o tym, że on dla siebie samego nie jest zły i robi to, co jemu jest po drodze. Poza tym, uważam definitywnie, że jest to jedyna postać, która nie jest zakłamana – stwierdził w DDTVN.

Damięcki ocenił również, że Kazimierz Starski wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów brakiem zakłamania. Zaznaczył, że w filmie nie przedstawia wyłącznie pojedynczej postaci, lecz także staje się symbolem całej grupy społecznej, która miała wpływ na kształt epoki opisanej przez Bolesława Prusa.

Aktor wskazał ponadczasowe znaczenie "Lalki"

Podczas rozmowy w Dzień Dobry TVN Mateusz Damięcki zwrócił uwagę, że odbiorcy często wracają do ważnych książek na różnych etapach życia. Jego zdaniem powieści, z którymi czytelnicy dorastają, pozostają obecne także później, ponieważ pozwalają odnaleźć w bohaterach własne doświadczenia i emocje.

Aktor nawiązał przy tym do opinii Bogusława Lindy, według której nie ma typowych filmów historycznych, lecz są produkcje kostiumowe. Damięcki przełożył tę myśl również na literaturę. Uznał, że nawet gdy fabuła rozgrywa się w minionej epoce, czytelnik nadal szuka w opisanych postaciach samego siebie. Właśnie dlatego "Lalka" może przemawiać do współczesnej publiczności mimo historycznego tła.

Mateusz Damięcki marzył o roli Stanisława Wokulskiego

Choć ostatecznie aktor zagrał Kazimierza Starskiego, wcześniej wyobrażał sobie siebie w roli Stanisława Wokulskiego. Po raz pierwszy przeczytał "Lalkę" jako nastolatek i już wtedy utożsamiał się z głównym bohaterem. Wokulski łączył w jego odczuciu cechy romantyka i pozytywisty, dlatego Damięcki uważał, że ta postać szczególnie do niego pasuje.

Aktor wspomniał także nietypową sytuację związaną z lekturą powieści. Jedną z ulubionych scen próbował przenieść do własnego życia.

Jako nastolatek, kiedy pierwszy raz czytałem "Lalkę", byłem jak ta rozdarta sosna – trochę romantyczny, a trochę pozytywistyczny. Rzeczywiście ten bohater był na mnie skrojony. Pamiętam nawet taką perwersyjną sytuację, kiedy jedną z moich ukochanych scen próbowałem wcielić w życie. Chodziłem sobie z "Lalką", siadałem wieczorem w Parku Łazienkowskim i miałem nadzieję, że przyjdzie zaraz do mnie dwóch zbirów, którzy zapytają mnie: "Co ja tutaj robię?" Tak się zastanawiałem, jak ja bym zareagował – opowiedział Damięcki.

Film "Lalka". Premiera

Film "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego będzie miał premierę kinową 30 września 2026 r. Produkcja powstała na podstawie słynnej powieści Bolesława Prusa, a wśród jej bohaterów znalazł się między innymi Kazimierz Starski grany przez Mateusza Damięckiego.

Będzie przygodowo i będzie też dużo miłości, której, wydaje mi się, deficyt jest zawsze. Polecam – podsumował Damięcki.
Mateusz Damięcki
Mateusz Damięcki © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie