Sablewska notorycznie łamała prawo dla gwiazd. To cud, że uniknęła kar finansowych za takie przewinienia!

Maja Sablewska

Maja Sablewska

Maja Sablewska dla gwiazd była gotowa do największych poświęceń. Właśnie przyznała się, jak łamała prawo dla swoich ulubienic. Ma się czym chwalić?

Maja Sablewska od zawsze chciała pracować w show-biznesie. Zaczęła od założenia fan clubu Natalii Kukulskiej. Kilka lat później, została poproszona przez gwiazdę o pilnowanie synka. Z tego powodu Majeczka zrezygnowała ze studiów i przeprowadziła się do Warszawy. Opłaciła jej się ta decyzja, ponieważ niedługo później otrzymała propozycje pracy w jednej z największych wytwórni muzycznych Universal Music Polska. Otworzyło jej to drzwi do współpracy z wieloma artystami m.in.: Dodą, Edytą Górniak oraz Mariną.

W 2011 roku otrzymała propozycję bycia jurorką w programie X Factor. Z uwagi na nowe, wymagające zajęcie, porzuciła karierę menedżerki. Niestety już po jednym sezonie straciła swoje miejsce w telewizyjnym show. Powodem tego był Kuba Wojewódzki, który poprosił dyrektorka programowego, Edwarda Miszczaka o usunięcie jej z panelu jurorskiego.

W rozmowie z byłym partnerem Doroty Gardias, Żurnalistą, zdradziła, że na początku płakała, ale dało jej to też mocnego kopa do działania. Niedługo później poprowadziła autorski program Sablewskiej sposób na modę i wydała dwa poradniki.

Maja Sablewska łamała prawo dla gwiazd

W ostatnim wywiadzie celebrytka opowiedziała o swojej drodze do sukcesu. Wyznała, że zawsze była zdeterminowana, by osiągnąć swój cel. W latach młodzieńczych potrafiła nawet wsiadać do pociągu bez biletu i jechać na koncert:

Konduktor wyrzucał mnie z tego pociągu. Ja później na piechotę wracałam kilkanaście kilometrów w nocy do domu. To wracanie do domu, kiedy zostałam wyrzucona z pociągu raz, drugi, trzeci, to był chill kompletny. Miałam wtedy 17 lat – opowiedziała w podcaście Żurnalisty.

Zdradziła również, dla jakich gwiazd się tak poświęcała:

Ja kocham muzykę polską lat 90. Edytę Bartosiewicz, Anitę Lipnicką, której byłam fanką, och… do tej pory lubię tę artystkę, Kasię Nosowską i HEY.

Wspomnieniami wróciła także do poznania Natalii Kukulskiej, którą była oczarowana:

Przez przypadek w zasadzie trafiłam na koncert Natalii Kukulskiej, później kolejny i kolejny. Zobaczyłam jaki ona ma kontakt z ludźmi. Jak bardzo zależy jej na ludziach. Jak fajnie nami potrafiła się zaopiekować i założyłam jej fan club z kolegą.

Obecnie Sablewska inwestuje swój czas w siebie i pracuję nad własną marką.


Maja Sablewska i Natalia Kukulska

Maja Sablewska i Natalia Kukulska

Maja Sablewska i Edyta Górniak

Maja Sablewska i Edyta Górniak

Maja Sablewska i Marina

Maja Sablewska i Marina

Komentarze

  • Gość pisze:

    Nie wiem, czy to fascynacja Kukulską, czy raczej wyczucie, ze Natalia jest bardzo emparyczna i uczynną osobą i może jej pomoże. Pomogla, zatrudniła jako opiekunke do dzieci, poznala x wieloma ludźmi z branży, to dzieki tym kontaktom weszla w swiat mediów. Teraz kontakty z Kukulska sa wspomnieniem.
    W jednym ma racje, jest „zdeterminowana, by osiągnąć swój cel”, i zeby to osiągnąć idzie na całość.
    Szkoda ze ten cel, to tylko bycie znanym, z tego ze jedt sie znanym.

  • Gość pisze:

    Jestem pełna podziwu, że tacy niezaradni i nieogarnięci życiowo ludzie robią jakiekolwiek kariery.
    Zdarzyło się mi jechać pociągiem bez biletu jako młodej osobie, która źle skalkulowała wakacyjne wydatki i żaden konduktor nie wyrzucił mnie z pociągu – bo nie miał do tego prawa, to nie autobus miejski. W takiej sytuacji od razu zgłaszało się brak biletu i dostawało „kredytowy”.
    Z pociągu można było „wysadzić” na najbliższej stacji tylko pasażera zakłócającego spokój, nie bidulę bez biletu.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×