Alan Andersz wspomina najgorszy dzień swojego życia. Dziś mijają 4 lata od jego wypadku

Alan Andersz o wypadku

Alan Andersz o wypadku

Alan Andersz wspomina wypadek

Alan Andersz 19 lutego 2012 roku przeżył swoją osobistą tragedię. Uległ wypadkowi wskutek, którego doznał wylewu krwi do mózgu. Dokładnie 4 lata temu w czasie szarpaniny został zepchnięty ze schodów w jednym z warszawskich klubów. Dodatkowo uderzył głową o ciężką donicę. Lekarze nie dawali mu dużych szans oraz przepowiadali, że może zostać warzywem. Jednak zdarzył się cud i aktor wyszedł z ciężkiego stanu.

Zobacz: Alan Andersz opowiedział o tym, jak wychodził ze śpiączki. Bardzo często pytają go o śmierć

Właśnie mijają 4 lata od feralnego wypadku. Alan Andersz jak co roku wspomina to wydarzenie:

Dziś mijają dokładnie 4 lata od mojego wypadku. jaram się. wszystko się zmieniło.. NA LEPSZE! 4 lata progresu z dnia na dzień, zarówno fizycznego jak i psychicznego. nie cofnął bym czasu. dziękuję za to, że z całej tej tragedii umiem do ostatniej kropli wycisnąć pozytywy.

Przyznał, że teraz z perspektywy czasu docenia wcześniej niezauważalne rzeczy:

Nauczyłem się żyć pełnią życia, obserwować, uczyć się, przyznawać do błędu, cieszyć się życiem i co najważniejsze czerpać ze wszystkiego jak najwięcej się da. Nie było łatwo.. Nie raz „uderzałem o glebę”, na szczęście tylko po to by się odbić i sięgnąć jeszcze wyżej. Nigdy nie zapomnę ludzi którzy przy mnie byli tak samo jak nie zapomnę tych którzy się odwrócili w momencie kiedy potrzebowałem ich najbardziej. Cokolwiek się nie działo, życie płynie dalej. Mało nie straciłem życia, jedną nogą byłem już „tam”. Przeszedłem w sumie 4 operacje, każda z nich była jak zderzenie z murem ale jednocześnie dawała mi ogrom siły, żeby przez ten mur się przebić. Patrzę na siebie sprzed paru lat i widząc progres, daje mi to jeszcze więcej energii do działania. Mimo tego wszystkiego, nauki chodzenia, sprawnego poruszania się, jestem w lepszej kondycji niż większość ludzi na Świecie. BO CHCIAŁEM. Nie marnujcie życia!

Jest też coś czego żałuje, ale to może być lekcja dla nas wszystkich:

Jedyna rzecz której żałuję to to, że nie potrafiłem wcześniej żyć tak jak żyję teraz. Piąć się w górę! Żeby być najlepszą wersją samego siebie! Jedyna osoba z którą tak naprawdę rywalizuję to ja sam. Cieszcie się życiem i zdrowiem! Za to za Was trzymam kciuki:) pozdrawiam Alan lat 4
Ps: przepraszam za mocne zdjęcie ale myślę, że pomoże Wam choć w małym stopniu zrozumieć to przez co przeszedłem. No i co ważniejsze zamykam dziś pewien okres w swoim życiu

Trzymamy kciuki za Alana!

Alan Andersz wspomina wypadek

Alan Andersz wspomina wypadek

Alan Andersz

Alan Andersz wspomina wypadek 


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×