Dzisiaj artysta jest zupełnie innym człowiekiem. Docenia życie, a imprezy, w trakcie których wypija się litry alkoholu nie mają dla niego żadnych wartości. Aktor był ostatnio gościem w programie Uwaga. Ujawnił widzom szczegóły swojego szokującego stylu życia, jaki prowadził przed wypadkiem:
Byłem bardzo zero-jedynkowy, albo grubo, albo wcale, więc waliłem wódy kosmiczne ilości, ale lubiłem smak wódy, to nie jest normalne, ale lubiłem. Lubiłem stan upicia, choć to nie było dobre. Żyłem beztrosko, nie oszczędzałem. nie obnosiłem się z kasą.
Alan zdradził też, że po po wypadku nie mógł liczyć na wsparcie znajomych:
Po wypadku znajomi się wykruszyli i sam chodziłem do restauracji, żeby nie siedzieć w domu. Na to poszło dużo kasy. Tydzień temu doszło do mnie, że dzięki temu udało mi się przetrwać to wszystko (...) Nie mam przyjaciół, nie ufam ludziom. A w szpitalu? Otwierasz oczy, jesteś przykuty do łóżka, intubacyjna rura wprowadzona w tchawicę i to tam pika. To trwało z dwie sekundy, zanim zacząłem się szarpać. Za chwilę leżały na mnie pielęgniarki, zerwałem pasek skórzany, coś mi podały i się uspokoiłem. Kolejne przebudzenie to jak w filmach. Nie wierzysz w to - mówił
Dzisiaj gwiazdor żyje zupełnie innym życiem, rozwija się zawodowo i ma zupełnie inne wartości.
Chcielibyście zobaczyć go znowu w polskim serialu?
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl