Szukaj

Maryla Rodowicz chwali się pikantnymi scenami z hotelu. Spędziła z kochankiem noc pełną wrażeń

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz ujawniła w Newonce Radio kulisy swojego rozstania z jednym z parterów. Podczas rozmowy z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim przyznała, że zostawił ją w stroju Ewy w hotelowym pokoju.

Maryla Rodowicz to niekwestionowana gwiazda polskiej sceny muzycznej. Jej utwory Małgośka czy Niech żyje bal znane kolejnym pokoleniom. Jej muzyka jest z nami już od ponad 50 lat. Natomiast barwne życie diwy, mogłoby posłużyć jako scenariusz do niejednego filmu.

Gwiazda może pochwalić się także licznymi romansami. Ostatnio będąc gościem radia Newonce, postanowiła powrócić do dawnych czasów i z przyjemnością wspominała jedną z historii dotyczącą burzliwej miłości z pewnym fotografem. Choć była wyraźnie rozbawiona, to w tamtej chwili zdecydowanie nie było jej do śmiechu.

Maryla Rodowicz o rozstaniu z kochankiem. Co za historia!

Festiwal w Sopocie w 1973 roku nie należał do najlepszych. Choć to tam Maryla po raz pierwszy zaprezentowała utwór Małgośka, to pewne wydarzenie sprawiło, że wolałaby o tym zapomnieć. Wszystko przez byłego partnera Franciszka, który po rozstaniu nie zachował się, jak należy. Okazuje się, że planował zepsuć występ.

Gdyby nie ten kostium wspominałabym ten festiwal jak najgorzej. Zerwałam z Franciszkiem, a w Sopocie występowałam z czeskimi gitarzystami, „jego” gitarzystami, którym w ramach zemsty kazał zepsuć mój występ. Więc gubili rytm, głupkowato się zachowywali, coś dogadywali. Pamiętam jednak aplauz publiczności. Piosenka się obroniła – wyznała Rodowicz.

Jednak to nie wszystko, gdyż jej ówczesny, nowy partner stał się powodem kolejnego, niemałego skandalu. Gwiazda postanowiła zakończyć ich związek na chwilę przed koncertem. Jednak dziś już wie, że wybrała nieodpowiedni moment.

Miałam wtedy krótki romans z takim fotografem, który powiedział wszystkim innym fotografom pod sceną, że tylko on może robić zdjęcia, a on nie robił. Ja się chciałam z nim rozstać. Teraz już wiem, że takie rzeczy się mówi w odpowiednim momencie.

Maryla o swojej decyzji poinformowała, leżąc z nim w łóżku.

Leżałam w łóżku goła i właśnie mu powiedziałam: „Właśnie się z tobą rozstaję”. I on mówi: „To ja ci nie oddam twoich ciuchów”. Miałam następnego dnia samolot do Mediolanu na jakieś koncerty, Ale patrzę, że na stoliku leżą jego kluczyki do Fiata 125p. Więc się zerwałam, złapałam te kluczyki jak kretyn i wybiegłam na korytarz. Była noc! – wyznała Rodowicz.

Diwa w ten sposób chciała przechytrzyć kochanka, Jednak jej plan spełzł na niczym, gdyż gwiazdę w stroju Ewy dostrzegła pokojówka. Na domiar złego były parter zaczął ją gonić.

W Grand Hotelu są takie wnęki i dopiero drzwi. Ja się przytuliłam do ściany, ale szła, niestety, pokojowa. Nie wiem, co ona sobie pomyślała. Oczywiście on mnie gonił po tym hotelu. Odebrał mi kluczyki. Daleko nie uciekłam. W końcu wróciłam do pokoju, a on zniknął – wspominała.

To skłoniło Rodowicz do udania się na komisariat policji, gdyż za wszelką cenę chciała odzyskać swoje ubrania.

Następnego dnia chciałam odebrać ciuchy, ale było zamknięte. Więc pojechałam na komendę. Oficer, całkiem przystojny, powiedział, że go znajdą. Siedziałam na komendzie, a oni go szukali po nocnych knajpach. Potem go znaleźli i przywieźli. I to było bardzo niemiłe, bo on komentował: „Weź te swoje szmaty” – zakończyła swoje opowiadanie.

Zapewne tą historią zaskoczyła niejednego fana. Jednak zdecydowanie jej dystans do siebie zasługuje na uznanie.


Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz - Gwiazdy pokazują koszyczki na Wielkanoc 2020

Maryla Rodowicz - Gwiazdy pokazują koszyczki na Wielkanoc 2020

Maryla Rodowicz z trenerem

Maryla Rodowicz z trenerem

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×