Krzysztof „Diablo” Włodarczyk w więzieniu przeszedł przez piekło. Opowiedział nam o odsiadce: „Nikomu nie życzę tam nawet jednego dnia”

Krzysztof Włodarczyk

Krzysztof Włodarczyk

Krzysztof Włodarczyk uważa, że został niesprawiedliwie potraktowany przez prawo. Zamiast dostać mandat, trafił do więzienia. Opisał swoje odczucia.

Krzysztof Diablo Włodarczyk jest jednym z najpopularniejszych polskich pięściarzy. Swoją karierę rozpoczął wiele lat temu. W tym czasie wygrał 58 na 63 walki. Jeden z pojedynków zakończony został remisem. 40-latek ma na swoim koncie wiele sukcesów. Otrzymał tytuł mistrza świata organizacji WBC oraz organizacji IBF w kategorii junior ciężkiej. W 2019 roku sportowiec zrobił sobie przerwę na prawie dwa lata. W lipcu ubiegłego roku wrócił na ring.

Pięściarz na początku zeszłego roku został skazany za jazdę bez prawa jazdy. Za swój czyn przyszło mu słono zapłacić. Został skazany na pięć miesięcy pozbawienia wolności, co było wyjątkowo trudne dla jego kilkumiesięcznej córeczki. Jakiś czas później usłyszał kolejny wyrok. Ponownie wsiadł za kółko bez ważnego dokumentu, co skutkowało nowym wyrokiem.

Krzysztof Włodarczyk o odsiadce w więzieniu

Krzysztof Włodarczyk z końcem ubiegłego roku wydał oświadczenie, w którym odniósł się do swojego czynu. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post, Karoliną Motylewską, wyjaśnił, dlaczego się na to zdecydował:

To się wiąże z wieloma rzeczami, które się dzieją. Niestety nie wszyscy jesteśmy równi wedle prawa i dlatego chciałem delikatnie podkreślić to, co mi się stało. Zdaje się, że odpokutowałem i to dość znacząco. 100 dni, to nie jest 10 dni, to nie jest tydzień. Nikomu nie życzę tam nawet jednego dnia.

Sportowiec opisał swoje uczucia, które towarzyszyły mu, gdy był zamknięty za kratkami:

W więzieniu czułem smutek, żal. Najgorzej ucierpiały moje dzieci i pewne moje zobowiązania, które musiałem mocno nadganiać. Mam jakieś płatności jak każdy śmiertelnik, jakiś kredyt, jakieś spłaty, które gdzieś tam się wiążą i to mi bardzo utrudniło spłatę tego, bo nie byłem w stanie wpłacać. Musiałem nadganiać i słono za to zapłaciłem. Było mi też ogromnie przykro, że dziecko przez trzy miesiące musiało się do mnie dostosowywać. Dzisiaj dziecko mi wpada w ramiona, przyjeżdżam zmęczony z treningu, a ona wpada mi w ramiona i jest zadowolona, że tata jest. Wcześniej nie było takiej możliwości, żeby przyszło do mnie na ręce. Więc było mi ogromnie przykro i żal z tego powodu.

Dlaczego Krzysztof uważa, że nie był sprawiedliwie potraktowany?

To niech ludzie sobie zerkną, jak niektórzy są traktowani. Nie mówię tutaj o sytuacji Piotra Kraśko czy kogokolwiek. Poczułem się nierówno traktowany jak każdy. Albo jesteśmy równo traktowani, czyli jak jedziemy za szybko, zatrzymuje nas policjant i płacimy 200, 500, 1000 zł, albo zadajemy sobie pytanie, dla kogo ulgi, dla kogo kary. Ja oczywiście lubię i kocham mój kraj, jakby trzeba było walczyć, to pierwszy biorę karabin i idę na front, ale trochę to zabolało.

Podzielacie jego zdanie?


Krzysztof Diablo Włodarczyk z córką Marysią

Krzysztof Diablo Włodarczyk z córką Marysią

Krzysztof Diablo Włodarczyk z córką Marysią

Krzysztof Diablo Włodarczyk z córką Marysią

Krzysztof Włodarczyk - premiera Volvo XC60

Krzysztof Włodarczyk - premiera Volvo XC60

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×