Sportsmen od wielu lat obserwuje to, co dzieje się w sporcie, a zwłaszcza na ringach. Nie ma najlepszego zdania o walkach, które toczą się na ringu Fame MMA. To, w jakim kierunku zaczęły zmierzać walki, nie napawa go optymizmem.
Niedługo będziemy mieli na bazarach szczęki, czy tam gdzie budy otwierają. Będziemy otaczać cebulą, ziemniakami i będziemy robić też walki. Moim zdaniem sport idzie w złym kierunku i nie do końca z niektórymi rzeczami się zgadzam. Ale ja nic nie mogę. Kibice to oglądają więc widać, jakie tak naprawdę mamy społeczeństwo.
W rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradził co myśli między innymi o najgłośniejszym kobiecym pojedynku ostatnich lat – Esmeraldy Godlewskiej i Marty Linkiewicz.
Siostry Godlewskie to taki wyskok nie wiadomo jaki. Ja ich nie wspieram, nie oglądam. Widziałem tylko okropne memy na ich temat. Wiem, że jakakolwiek promocja jest dobra, ale nie taka. Kobiety, które się biją, to takie wariatki. Chcą nie tylko chodzić w szpilkach i ładnie wyglądać, być dla tego mężczyzny, ale też pokazać werwę. Jakkolwiek by ta kobieta nie wyglądała, czy miała metr, czy dwa metry, to te kobiety są silne. One rodzą dzieci. Noszą te dziecko 9 miesięcy, przeżywają, co się później z dzieckiem nie dzieje, to mama, mama, mama. Więc ja uważam, że kobieta generalnie jest silną osobą. A to co robi, jak robi? Oby robiła godnie i nie wstydziła się tego, co robi.