Jarosław Kret właśnie przeszedł samego siebie. Potraktował Beatę Tadlę jak służącą. To, co zrobił później, jest jeszcze bardziej niesmaczne
Jarosław Kret naprawdę stracił panowanie nad swoim zachowaniem i teraz cała Polska widzi jego drugą twarz, którą przez lata skrywał za chłopięcym uśmiechem. Piotruś Pan polskiego show-biznesu, który od poprzednich partnerek odchodził cichaczem, a Beatę Tadlę zranił i upokorzył publicznie, kolejny raz zaskakuje swoją postawą. Jak donosi Fakt, pogodynek znów pokazał na co go stać, gdy podjął decyzję o zabraniu swoich rzeczy z mieszkania byłej partnerki.