Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że nie było to pierwsze takie rozstanie w wykonaniu Jarosława, a w dodatku para wciąż będzie się widywała, bo oboje uczestniczą w Tańcu z Gwiazdami. I choć Kret zarzekał się niedawno na Instagramie, że chciałby odpaść, wcale nie przeszkadza mu to w przypisywaniu sobie sukcesu Beaty.
W rozmowie z Super Expressem przypisał sobie sukces Tadli w show twierdząc, że... wzięli ją do niego tylko na jego wyraźne żądanie!
Myślicie, że to prawda czy pogodynek próbuje ratować nadszarpnięty wizerunek? Jeśli to drugie, to nie zabiera się do tego najlepiej...