Jaś Kapela od lat uchodzi za jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskiej przestrzeni publicznej. Niedawne przyznanie mu ponad 60 tysięcy złotych ze stypendium Ministerstwa Kultury na stworzenie musicalu było ostro krytykowane przez najróżniejsze środowiska. Kapela odnalazł się również w świecie freak fightów, walcząc w oktagonie m.in. w przebraniu księdza i nieustannie wzbudzając skrajne emocje. Jednak to, co zaprezentował w ostatni weekend, dla wielu było przekroczeniem wszelkich granic.
WIDEOBart Pniewski o stylu Polek i Polaków. Te słowa mogą was zaskoczyć
Jaś Kapela rapował o rzezi wołyńskiej
W minioną sobotę, podczas gali Prime Show MMA 18, jednym z dodatkowych punktów programu poza walkami w klatce był "Rap Battle". W pojedynku na rymy i wyzwiska naprzeciwko siebie stanęli Szubi Szubs oraz Jaś Kapela.
O ile bitwy rapowe we freak fightach z założenia pełne są wulgaryzmów i ostrych, osobistych ataków, o tyle lewicowy aktywista postanowił sięgnąć po temat, który wywołał powszechne oburzenie publiczności i internautów. Podczas swojego występu Kapela nawiązał do tragicznych wydarzeń z historii Polski, rapując wprost o rzezi wołyńskiej. W stronę swojego oponenta wykrzyczał słowa:
Zrobię ci taką rzeź wołyńską, że będziesz dziękował Ukraińcom!
Internauci oburzeni słowami Jasia Kapeli
Te wersy błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Zostały one odebrane jako skrajny brak szacunku dla ofiar oraz dowód na to, że dla Jasia Kapeli nie istnieją już żadne hamulce moralne ani granice dobrego smaku. W sieci natychmiast zawrzało, a oburzeni komentatorzy wytykali, że człowiek wykrzykujący ze sceny takie słowa jest jednocześnie beneficjentem państwowych stypendiów dla artystów.
"To nie talent, to wulgarne prowokowanie. Ministerstwo powinno zareagować", "Wspierajmy dalej takich gigantów... Moje podatki mówią dziękuję!", "Przecież on to robi specjalnie, a wy się wszyscy dajecie prowokować jak dzieci...", "Wielki twórca, warszawska elita, stypendysta wodzirej, opłacany z naszych podatków..." - czytamy w komentarzach.