Pierwsze informacje o śmierci Gerrita Grahama przywołane przez "Variety" wskazują, że do zgonu doszło w Rhinebeck w stanie Nowy Jork. Aktor zmagał się z chorobą płuc, a problemy zdrowotne miały doprowadzić do komplikacji.
ZOBACZ TEŻ: Krystyna Piaseczna nie żyje. Latami pracowała w łódzkim oddziale TVP. "Była ważną częścią środowiska"
Gerrit Graham nie żyje. Miał 76 lat
Gerrit Graham urodził się 27 listopada 1949 roku w Nowym Jorku. Zanim na stałe związał się z kamerą, studiował na Columbia University, gdzie działał też w teatrze i kierował grupą Columbia Players. Na ekranie zadebiutował w 1968 roku w filmie "Pozdrowienia" Briana De Palmy.
Kilka lat później ponownie spotkał się z reżyserem przy produkcji, która stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów jego kariery: "Upiór z raju" z 1974 roku. Był to rockowy musical łączący horror i czarną komedię, szybko uznany za film kultowy. Graham zagrał w nim Beefa, ekscentrycznego muzyka glamrockowego.
Gerrit Graham nie żyje. Widzowie kojarzą go z tych produkcji
Aktor przez dekady regularnie pojawiał się zarówno w kinie, jak i w telewizji. W jego filmografii znalazły się m.in. takie tytuły jak "Beware! The Blob", "Diabelskie nasienie", "Używane samochody", "W krzywym zwierciadle: Zlot absolwentów" oraz "Potwór z kosmosu".
Maniacy seriali mogą kojarzyć go z gościnnych występów w popularnych amerykańskich produkcjach, m.in. "Dynastii", "Starskym i Hutchu", "Drużynie A", "Diukach Hazzardu" i "Strefie mroku". Fani science fiction oglądali Gerrita Grahama także w produkcjach z uniwersum "Star Treka": zagrał w "Star Trek: Stacja kosmiczna" oraz "Star Trek: Voyager".