Gillian Anderson wprost o doświadczeniach z kobietami. Wspiera społeczność LGBT+

Gillian Anderson, czyli aktorka, która jako dr Dana Scully z "Z archiwum X" stała się ikoną lat 90., po latach przyznała, że miała także relacje z kobietami. Gwiazda otwarcie wspiera społeczność LGBT+.

Gillian Anderson wprost o doświadczeniach z kobietamiGillian Anderson wprost o doświadczeniach z kobietami
Źródło zdjęć: © GettyImages

Gillian Anderson (ur. 9 sierpnia 1968), najszerzej kojarzona z rolą dr Dany Scully w kultowym serialu "Z archiwum X", pozostaje aktywna zawodowo. W ostatnim czasie jej popularność wyraźnie odżyła za sprawą głośnych produkcji Netfliksa — "Sex Education" oraz "The Crown" — w których zwróciła na siebie uwagę nowej publiczności.


WIDEO
Michał Szpak o Kościele i apostazji. "Nie do końca rozumiem sytuacje, że każde dziecko, które się rodzi, musi być chrzczone"


Jak Gillian Anderson mówi o swojej seksualności?

Agentka Scully, grana przez Anderson, była jedną z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek lat 90. Dla wielu młodych kobiet jej niezależność, bezkompromisowość i charyzma stały się ważnym punktem odniesienia w czasie odkrywania własnej orientacji. Sama aktorka deklaruje, że jest sojuszniczką osób LGBT+ i nie ukrywa, że w przeszłości zdarzało jej się wchodzić w związki z kobietami.

Po przekroczeniu pięćdziesiątki Anderson przyznawała, że zastanawia się, czy bliżej jej do panseksualności, czy do biseksualności. Jednocześnie zaznaczała, że nie chce specjalnie eksponować swoich doświadczeń z kobietami — nie z powodu wstydu, ale dlatego, że nie zamierza podważać czy umniejszać pewności osób, które jednoznacznie określają swoją orientację.

Gillian Anderson wciąż jest na topie

Choć Anderson nie zniknęła z branży filmowej, to właśnie "Sex Education" mocno przypomniało widzom o jej talencie. Aktorka zwracała uwagę, że kobiety po pięćdziesiątce nadal mogą czerpać satysfakcję z życia — również w sferze seksualności — i nie powinny czuć się z tego powodu wykluczane.

Jej szczerość i naturalność przekładają się na wiarygodność ról, zwłaszcza gdy gra inteligentne, silne bohaterki. Twórca "Hannibala" Bryan Fuller oraz Olivia Colman, z którą Anderson pracowała przy "The Crown", zwracali uwagę na jej wyjątkowe umiejętności aktorskie. Fuller podkreślał, że gdy Anderson gra najmądrzejszą osobę w pomieszczeniu, widz bez trudu w to wierzy, a jej mimika potrafi błyskawicznie zmienić charakter sceny.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ