Relacja 41-letniego Filipa Chajzera i o dwie dekady młodszej Bianki od samego początku rozwijała się w błyskawicznym tempie. Szybkie zaręczyny oraz przeprowadzka pod Wawel sprawiły, że bliscy pary nie mieli zbyt wielu okazji do długiego budowania relacji przed ceremonią. Jeszcze przed ślubem Zygmunt Chajzer otwarcie powiedział Radiu Eska, że swoją przyszłą synową widział wcześniej zaledwie dwa razy – po raz pierwszy podczas swoich wiosennych urodzin. Mimo tak skromnego stażu znajomości słynny gospodarz teleturniejów nie szczędził młodej partnerce syna ciepłych słów, podkreślając, że zrobiła na nim przemiłe i wyjątkowo pozytywne wrażenie:
Widzieliśmy się dwukrotnie. Ładna, fajna, miła dziewczyna.
WIDEOTYLKO U NAS! Joanna Jabłczyńska ma refleksję po aferze. "Można wszystko powiedzieć w kulturalny sposób" [WIDEO]
Ojciec pana młodego szczerze o decyzjach syna
Słynny dziennikarz z pełnym spokojem i dystansem podchodził do matrymonialnych decyzji Filipa. Zygmunt Chajzer wielokrotnie zaznaczał w rozmowach z dziennikarzami, że jego syn jest w pełni dojrzałym mężczyzną, który samodzielnie kieruje swoim życiem osobistym i bierze za swoje wybory pełną odpowiedzialność. Zamiast udzielać tradycyjnych rad czy ingerować w plany młodych, ojciec dziennikarza postawił na pełne wsparcie, życząc nowożeńcom po prostu udanego, szczęśliwego i pełnego radości wspólnego życia na nowej drodze.
Wyjątkowy prezent i rodzinne wsparcie w Krakowie
Obecność Zygmunta Chajzera na krakowskiej uroczystości była dla pana młodego niezwykle ważna. Legendarny prezenter już tygodnie przed ślubem kompletował garderobę i zastanawiał się nad idealnym upominkiem ślubnym, sugerując Esce, że postawi na oryginalny i nieco żartobliwy podarunek.