Magdalena Ogórek zabrała głos w dyskusji na temat oceniania wyglądu osób publicznych. Na swoim profilu na Instagramie odniosła się do artykułu opisującego stanowisko Agnieszki Hyży, która stanowczo zareagowała na komentarze dotyczące jej sylwetki. Udostępniając ten materiał w swojej relacji, Ogórek krótko skomentowała: "Bardzo dobrze, że ktoś to w końcu napisał." W kolejnych relacjach postanowiła pociągnąć ten wątek i podzielić się własnymi doświadczeniami związanymi z uwagami internautów na temat jej wagi i szczupłej figury.
WIDEOIda Nowakowska wprost o diecie
Magdalena Ogórek wprost o swojej szczupłej sylwetce
W opublikowanych wpisach prezenterka wyznała, jak przez lata radziła sobie z opiniami na temat swojego wyglądu. Ogórek opisała również konkretną sytuację, która skłoniła ją do głębszej refleksji nad wpływem cudzych opinii na własne postrzeganie:
10 lat śmiałam się z tych komentarzy, ładując na talerz kolejnego kotleta. Aż pewnego dnia napisałam do fotografa, który zapostował moje zdjęcie: "Proszę, skasuj tę fotkę, bo bardzo szczupło wyszłam - zaczęła Magdalena Ogórek.
Reakcja fotografa, który zapytał, czy pisze poważnie, doprowadziła ją do ważnego wniosku, który podsumowała słowami:
Nigdy, ale to nigdy nie przeglądajmy się w krzywym zwierciadle hejtu.
Magdalena Ogórek jest dumna ze swojej szczupłej figury
Na koniec serii relacji Magdalena Ogórek stanowczo podsumowała swoje obecne podejście do własnego ciała, zwracając się bezpośrednio do osób komentujących.
Do wszystkich zatroskanych o moją wagę: – rozpoczęła, po czym w punktach wyliczyła: "świetnie jest być szczupłym", "to cudowne uczucie nie musieć być w życiu na diecie" oraz "uwielbiam swój płaski brzuch (lata tańca w dzieciństwie)" - napisała.
Na koniec prezenterka podkreśliła, że jest szczęśliwa i zadowolona ze swojego obecnego trybu życia. Podkreśliła, że może pozwolić sobie na porządną kolację i w spokoju położyć się spać. Tym samym Ogórek dała jasno do zrozumienia, że w pełni akceptuje swój wygląd i czuje się dobrze we własnym ciele.