Pamiętacie "Frytkę"? Maja Frytkowska jest wdzięczna przeszłości

Maja "Frytka" Frykowska na stałe zapisała się w historii telewizji za sprawą swoich wyczynów w "Big Brotherze". Choć od jej występu w kultowym show minęły już 24 lata, gwiazda nadal wraca wspomnieniami do tamtego czasu. Tym razem przyznała, że nie godziła się na to, co spotkało ją po programie.

Maja Frytkowska wspomina przeszłośćMaja Frytkowska wspomina przeszłość
Źródło zdjęć: © instagram @majafrytkowska.official
Konrad Klimkiewicz

Maja Frykowska (pierwotnie Agnieszka, w mediach znana jako "Frytka") zyskała ogólnopolski rozgłos w 2002 r. za sprawą udziału w trzeciej edycji kultowego reality show "Big Brother" na antenie TVN. To właśnie w tym programie doszło do słynnego incydentu w jacuzzi z udziałem innego uczestnika, Łukasza "Kena" Burligi, który wywołał jeden z największych skandali obyczajowych w historii polskiej telewizji. Wydarzenie to z dnia na dzień uczyniło z niej jedną z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem najbardziej polaryzujących postaci rodzimego show-biznesu.


WIDEO
48-letnia Mandaryna nie uznaje upływu czasu! ''Starość mnie ominie''

Wykorzystując natychmiastową rozpoznawalność, w kolejnych latach pojawiała się w innych formatach rozrywkowych (m.in. w "Barze"), prowadziła programy telewizyjne oraz epizodycznie grała w serialach i filmach. Z czasem znacznie wycofała się z show–biznesu i przeszła głęboką metamorfozę życiową – oficjalnie zmieniła imię na Maja, nawróciła się i wstąpiła do Kościoła ewangelickiego. Ukończyła studia na wydziale aktorskim łódzkiej Filmówki, wydała autobiograficzną książkę "Pokonaj siebie" i skupiła się na pracy produkcyjnej oraz życiu rodzinnym, definitywnie odcinając się od dawnego wizerunku skandalistki.

Maja "Frytka" Frytkowska o tym, co ją spotkało po "Big Brotherze". "Nie godziłam się z tym"

Maja Frytkowska była gościnią w podcaście "Rockman za kółkiem" Wojciecha Pytkowskiego. W rolce promującej rozmowę powiedziała, że nie godziła się z linczem po "Big Brotherze".

Zostałam zlinczowana, stracona w ogóle i zrzucona [po udziale w "Big Brotherze" – przyp. red.], ale w ogóle się z tym nie godziłam, bo ja wiem kim ja jestem i co mam w środku. Ty, jako człowiek, jesteś panem swojej sytuacji. Tak, jak pozwolisz, żeby ciebie traktowano, tak będziesz odbierany – powiedziała Maja Frytkowska.

Frytka zgodziła się ze stwierdzeniem prowadzącego, że jeden upadek nie oznacza przegrania całego życia. Przyznała, że jest tego żywym dowodem.

Maja Frytkowska wspomina dawne lata. "Czuję wdzięczność za to, co mnie spotkało"

Maja Frytkowska przyznała również, że pomimo swoich życiowych perypetii jest wdzięczna za wszystko, co ją spotkało. Deklaruje, że dziś jest zadowolona z życia i wszystko, co wydarzyło się w przeszłości, doprowadziło ją do satysfakcjonującego miejsca.

Czuję wdzięczność za to wszystko, co mnie spotkało. Są rzeczy, których żałuję, większości jednak nie żałuję, bo to mnie ukształtowało na dzień dzisiejszy. Jestem mamą, mam w sobie odpowiedzialność i zupełnie inne wartości – wspomniała.

Dodała także, że chce wspierać swoją córkę najbardziej, jak tylko może. Frytka ma czuć ogromną odpowiedzialność za siebie i pociechę. Wspomniała, że ma też co do tego delikatne obawy. "Tak sobie myślę, czy to już starość?" – rzuciła.

Maja Frytkowska w 2006 r.
Maja Frytkowska w 2006 r. © Licencjodawca | © by KAPiF.pl
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE