Agnieszka Hyży słynie z nienagannej figury, nad którą pracuje od lat. Na jej najnowszych zdjęciach z wakacji możemy podziwiać ją nie w jednym, lecz w dwóch bikini: intensywnie niebieskim i brązowym w kratkę. Oba kostiumy świetnie podkreślają jej smukłe nogi i płaski brzuch. Gwiazda nie byłaby jednak sobą, gdyby nie wykorzystała tych kadrów do pokazania zdrowego, naturalnego dystansu do własnego wyglądu.
ZOBACZ TAKŻE: KRÓLEWSKA forma 20-latki! Emilia Dankwa w samym bikini
Dramat Małgorzaty Rozenek po bajecznych wakacjach:
Agnieszka Hyży zestawia dwa ujęcia w bikini
Agnieszka Hyży na zdjęciach z wakacji pozuje w słońcu, eksponując swoje wysportowane ciało. Na pierwszym ujęciu pręży się do obiektywu, dzięki czemu prezentuje się nienagannie, za to na drugim nie pilnuje sylwetki i z rozbawieniem łapie się za fałdki na brzuchu. Prezenterka zauważyła, jak łatwo dać się nabrać na instagramową perfekcję. Napisała:
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dwa zdjęcia. Ta sama ja, to samo ciało. Kilka sekund różnicy. Inna poza. I teraz pytanie... Które z nich mówi prawdę? Oba.
Agnieszka Hyży przyznała się do tego, że podczas urlopu nie odmawiała sobie kulinarnych przyjemności i nie zamierza udawać, że jej ciało jest idealne przez całą dobę. Napisała:
Na wakacjach zjadłam pizzę. Nie jedną. Lody też były i dużo makaronu. Brzuch nie wygląda jak z okładki. Celulit nigdzie nie wyjechał.
ZOBACZ TAKŻE: Emily Ratajkowski kokietuje w skąpym bikini [ZDJĘCIA]
Agnieszka Hyży spędziła 12 dni bez internetu
Wakacyjne zdjęcia w bikini były tylko wstępem do głębszej refleksji. Agnieszka Hyży napisała, że przez niemal dwa tygodnie była całkowicie odcięta od świata online, a urlop spędziła bez pracy i zaglądania na Instagram. Czas bez telefonu podsumowała słowami:
Właśnie mija 12. dzień mojego życia bez telefonu, bez pracy, bez Instagrama, bez ciągłego sprawdzania telefonu, bez życia online. (...) Pierwszy dzień był dziwny. Drugi jeszcze bardziej. A potem... okazało się, że można do 14:00 nie zajrzeć do telefonu. Można zgubić dzień tygodnia.
Kiedy po powrocie do domu w końcu zdecydowała się uruchomić telefon, to poczuła ogromne przytłoczenie natłokiem informacji, który zalał jej ekran. Agnieszka Hyży wyznała:
Dziś na chwilę otworzyłam świat online. I poczułam się, jakby ktoś otworzył puszkę Pandory. Rozstania i wielkie powroty. Polityczne dramy. Koncert supergwiazdy na Narodowym. Dziesiątki afer, które przez kilka dni zdążyły urosnąć i umrzeć.
Agnieszka Hyży zapewnia, że jeszcze nie raz zafunduje sobie taki odpoczynek od wirtualnej technologii, by móc w pełni cieszyć się życiem.
ZOBACZ TAKŻE: Anna Lewandowska pokazała się w bikini. IDEALNA sylwetka