Pierwsza żona Krzysztofa Krawczyka obejrzała wstrząsający wywiad z juniorem. Dołożyła garść nowych faktów sprzed lat

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk

Pierwsza żona Krzysztofa Krawczyka zdecydowała się skomentować dramat syna Krzysztofa Krawczyka. Co Grażyna Krawczyk powiedziała w wywiadzie?

Grażynę Adamus, swoją pierwszą żonę, Krzysztof Krawczyk poznał w drugiej połowie lat 60. w liceum wieczorowym w Łodzi. On pracował wówczas jako goniec, a ona była recepcjonistką w ośrodku zdrowia. Ślub wzięli w 1969 roku. W tym samym czasie kariera muzyczna młodego małżonka zaczęła nabierać tempa, a Trubadurzy zyskiwali popularność. Krawczykowie przenieśli się więc z Łodzi do Warszawy.

Jednak 4 lata później pierwsze małżeństwo piosenkarza rozpadło się. W 1973 roku Trubadurzy wyjechali do Gruzji w trasę koncertową z zespołem Amazonki, w którym śpiewała piękna Halina Żytkowiak. Krzysztof zdradził żonę i, co więcej, został przyłapany przez nią na gorącym uczynku.

Romans wokalistów zakończył się ciążą. Krawczyk rozwiódł się z Grażyną Adamus, by poślubić matkę mającego urodzić się dziecka. Wkrótce na świat przyszedł jego jedyny syn, Krzysztof junior. Małżeństwo z matką jego dziecka także nie przetrwało.

Po nagłej śmierci artysty na jaw wyszły sprawy, o których mało kto wiedział, między innymi tragiczna sytuacja jego 47-letniego już syna. Powstał reportaż, w którym ujawniono mało przyjemne fakty. Między innymi to, w jak tragicznych warunkach żyje jedyne dziecko Krawczyka. Więcej pisaliśmy o tym tutaj.

Do tego trwa konflikt pomiędzy Krzysztofem juniorem a Ewą Krawczyk, ostatnią żoną jego ojca. Okazało się, że syn Krzysztofa nie został uwzględniony w testamencie i postanowił upomnieć się o swoje prawa.

Zobacz także: Schorowany syn Krawczyka ujawnił, jak Ewa utrudniała mu kontakty z ojcem. Aż nie chce się wierzyć, że doszło do takich sytuacji

Sprawa jest bardzo głośna, media rozpisują się o niej, a internauci komentują. Głos postanowiła zabrać również pierwsza żona Krzysztofa Krawczyka.

Pierwsza żona Krzysztofa Krawczyka komentuje sytuację jego syna, Krzysztofa juniora

Grażyna Krawczyk w rozmowie z portalem Pomponik zdecydowała się skomentować konflikt rodziny z synem jej byłego męża. Krzysztofa Krawczyka. Chce wierzyć w ich dobrą wolę oraz podkreśla, że sama pamięta moment, gdy babcia Krzysztofa Juniora zapewniała, że jej mieszkanie zostanie przepisane właśnie na wnuka.

Trzeba pomóc temu dziecku. Ja wierzę, że rodzina nie zostawi go bez niczego. Przecież on mieszka w mieszkaniu po babci i nawet ja pamiętam, jak pani Lucyna, moja była teściowa, mówiła mi, że to mieszkanie dla Krzysia – mówiła wzburzona.

Zdradziła, że nawet po rozwodzie z wokalistą miała bardzo ciepłe relacje z jego matką, Lucyną. To właśnie dziadkowie przez długi czas zajmowali się wnukiem. Mama Krawczyka i junior odwiedzali nawet panią Grażynę.

Mimo naszego rozstania z Krzyśkiem miałyśmy serdeczne relacje, do tego stopnia, że pani Lucynka odwiedzała mnie z małym Krzysiem w Warszawie, a on bawił się u mnie w pokoju zabawkami. Mówiła mi nawet tak: „Krzysztof bardzo kłóci się z Haliną. Nie jest szczęśliwy i żałuje rozwodu z tobą. Jeśli ją zostawi i będzie chciał do ciebie wrócić, proszę, nie odmawiaj. Wiem, że będziesz dobrą matką dla jego dziecka. Ono tak potrzebuje kochających rodziców. Niech on wraca do ciebie z Krzysiem”.

Miejmy nadzieję, że słowa Grażyny Krawczyk się sprawdzą i rzeczywiście rodzina w końcu pomoże juniorowi stanąć na nogi i polepszyć warunki i komfort życia.


Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Komentarze

  • Gość pisze:

    Jestem tego samego zdania co Ty. Ewa to wiedźma.

  • Gość pisze:

    Absolutnie podważyć testament !!!!! Ten testament,to prawdziwy szok! WSZYSTKO ! Łącznie z prawami autorskimi, należy się dziecku zmarłego Krawczyka, oraz wnukowi ! Potem dopiero TRZECIA ŻONA !! To przez tę hienę SYN,ZOSTAŁ ODSUNIĘTY OD OJCA ! Ta kobieta, macocha, uniemożliwiała synowi kontakty z jego rodzonym ojcem ! Ojciec okazał się zwykłym draniem! To dobrze,że ta sprawa została nagłośniona ! Obrzydliwie zakłamany pseudokatolik, który porzucił własnego rodzonego syna!! Ohydny drań,ohydny razem z kobietą…która podsycała swoim zachowaniem niechęć do własnego,jedynego syna …!!! Ludzie! Pomóżcie temu młodemu jeszcze,niepełnosprawnemu, okaleczonemu psychicznie przez rodzinę człowiekowi… Idol,spadł ze sceny z hukiem.. Pozostawił po sobie wstyd !!!! Zły uczynek nie do naprawienia…

  • Anonim pisze:

    Ewa to ohydna kobieta.

  • Gość pisze:

    Tak jak szantażuje syna tak samo szantażowała Krawczyka płaczem histerią itp. Nienormalna psychiczna wiedźma

  • Gość pisze:

    Sama zapędziła się swoją głupotą w kozi róg

  • Gość pisze:

    Oj przyjdzie ci zapłacić za twoją chciwość hipokryzję i nienawiść do syna. A jak się czujesz wredna babo bez ogłady i przyzwoitości wobec władz państwowych obecnych na pogrzebie?

  • Janina pisze:

    Chamstwo tej obrzydliwej macochy wyszło na jaw. Na plecach Krawczyka całe życie. Pijawka. Tak teraz przeżywa żałobę wulgarnie zachowując się wobec syna ponoć jej „ukochanego” Krzysia. Po co ci ta kapliczka koło domu obłudna kobieto.

  • Gość Kasia pisze:

    Senior spowodował wypadek, w wyniku którego syn został kaleką to fakty. Miał moralny obowiązek opiekować siie chorym synem,Podkreślał na każdym kroku swoją wiarę. Jak można pakować kasę w 3 obce dziewczyny, które mają obojga rodziców. Zachłanność żony to taka katolicka cecha trzeba jej współczuć za to jak pięknie zrobiła cyrk na cmentarzu. Skoro się z nim rozwodziła ( po to, żeby go całkowicie ubezwłasnowolnić) to były rysy na tym wyidealizowanym związku.

  • Gość pisze:

    Jestem przerażona zachlannoscia tej kobiety. To zły człowiek. Uważam, że prawo do spadku ma syn i wnuk Bartuś.!!

  • Gośdć pisze:

    Ta wstrętna kobieta budzi we mnie obrzydzenie. Uważam, że do spadku powinien należeć syn i wnuk Bartuś, cóż złego wnuk uczynił???

  • Mama pisze:

    To jest mężczyzna,który uszkodzony w wypadku ,został na poziomie nastolatka.Bezbronny,szukający oparcia w otaczających go LUDZIACH,łatwowierny,naiwny,każdego traktuje ,jak przyjaciela.Czy to jest tak trudno zauważyć?Tatko się go wstydził,chciał zapomnieć o krzywdzie,jaką wyrządził swojemu jedynemu dziecku.Małżonka mu w tym dzielnie pomagała.Mam córkę z porażeniem,więc wiem o czym piszę.wiedziałam od początku,że MUSZĘ jej kupić mieszkanie,nie norkę 25 m2,ale mieszkanie duże.Samochód automat.Wykształcić.Drugą magisterkę obroniła za granicą.Można?Można,jak się kocha najbardziej na świecie

    • Gość pisze:

      Do ludzi nie dociera, że mimo dorosłości, może być nieporadny, a ponad to wielokrotnie „odrzucony” przez najbliższych jako dziecko, bardzo okaleczony emocjonalnie i bezsilny
      Całkiem zdrowemu ciężko coś takiego znieść. Zawiedzione nadzieję-ojciec miał ngrac z nim płytę i….zaniechal,bo zaczęła się przy ojcu lansować żonka z siostrzenicami i syna odsunęli

    • Gość pisze:

      Jest pani cudowną kobietą!

    • Położna Barbara pisze:

      Od pierwszych wiadomości o Krzysztofie Igorze, synu Krzysztofa Krawczyka (cudownym i wspaniałym ojcu Katoliku) jestem zbulwersowana jego i żony Ewy postępowaniem. Jak można tak potraktować jedyne dziecko, które stało się niepełnosprawne przez własnego ojca? Czy nie kontaktował się z lekarzami, aby poznać długofalowe skutki urazu pnia mózgu? Nie wierzę, że lekarze nie powiadomili ojca 14 – letniego dziecka o powikłaniach po tak poważnym urazie. Taki wspaniały piosenkarz? nie myślał o własnym synu, tylko o doraźnych przyjemnościach z nową żoną? Brakuje słów.

    • Gość pisze:

      Jest pani cudowną mamą ❤️Troskliwą ,opiekuńczą i bardzo kochającą swoje dziecko.Poświęciła i podporządkowała pani całe swoje życie temu dziecku.Niestety nie wszyscy mają takie szczęście.Krzysztof junior okaleczony na całe życie przez ojca ,został porzucony jak stara nikomu nie potrzebna rękawiczka .Traktowany przez rodzinę jak śmieć.Może tak naprawdę K.Krawczyk senior nie znał znaczenia słów miłość ojcowska .

  • Gość pisze:

    Słusznie. Syn jest dzieckiem swojego ojca całe życie i nic tego nie zmieni i to jemu należy się spadek, tym bardziej ,że ojciec doprowadził do kalectwa syna.

  • Zorro pisze:

    Dziecko niech się do pracy weźmie zamiast całe życie liczyć na pomoc, wzywać telewizję. Padaczka nie wyklucza możliwości zarobkowania.

    • Gość pisze:

      On nie liczy na pomoc,jemu się po ojcu spadek należy.Duży spadek.Dyskusja jest o spadku

  • Kkkk pisze:

    Stary byk do roboty, gorzałku * pić to potrafi

  • Gość pisze:

    Trzeba pomóc temu dziecku….. Ono ma już 47 lat ale to wciąż dziecko Krzysztofa seniora. Trzeba pomóc temu dziecku…..
    Co za żenada

    • Gość pisze:

      Bo on jest dzieckiem Krawczyka. Pomimo swojego wieku, jest opóźniony w rozwoju przez wypadek. Ojciec przyczynił się do jego kalectwa, a później go brzydko mówiąc olał.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×