Szukaj

Maryla Rodowicz o pierwszym i ostatnim spotkaniu z Agnieszką Osiecką. Zaczęło się nieprzyjemnie, skończyło się wzruszająco

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz i Agnieszka Osiecka przez wiele lat się przyjaźniły. Jak wyglądało ich pierwsze, a jak ostatnie spotkanie?

Maryla Rodowicz na scenie zadebiutowała w 1962 roku, gdy wzięła udział w eliminacjach do I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Od tego czasu zgromadziła wokół siebie mnóstwo fanów, którzy śledzą jej media społecznościowe i czekają na moment, w którym znów będą mogli się spotkać na koncertach.

Chociaż jest sporo osób, które nie mogą się doczekać kolejnych występów artystki, to są też tacy, którzy uważają, że powinna zrobić sobie przerwę od muzyki. W tej drugiej grupie jest ksiądz Michał Woźnicki, który niedawno skrytykował piosenkarkę podczas kazania – nazwał ją m.in. „spróchniałą matroną”. Gwiazda odpowiedziała na obraźliwą zaczepkę. Przygotowała ciętą ripostę, którą opublikowała w sieci.

Zobacz: Ksiądz nazwał Marylę „spróchniałą matroną”. Odpowiedziała tak, że pójdzie mu w pięty

Maryla Rodowicz: pierwsze spotkanie z Agnieszką Osiecką

Za sukcesem Maryli Rodowicz stoi nie tylko jej znakomity głos, ale także wybitne teksty. Niektóre z nich stworzyła dla niej Agnieszka Osiecka. Panie przyjaźniły się przez 20 lat. Rozdzieliła je śmierć wybitnej poetki.

Piosenkarka w rozmowie z Urodą życia zdradziła, że chociaż dogadywały się świetnie, ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych. Artystka nieco ją skrytykowała:

Przyniosła teczkę ze swoimi tekstami pisanymi do kabaretu STS. A ja do niej mówię: „Co ty mi tutaj jakieś gazety pokazujesz?”.

Poetka nie obraziła się jednak na Rodowicz:

Agnieszka się nigdy nie obrażała, można jej było wszystko powiedzieć.

Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka

Gwiazda zdradziła także, że Agnieszka potrafiła bardzo długo dopracowywać teksty piosenek. Tylko raz nie zgodziła się zmodyfikować tekstu. Uważała, że słowa do Niech żyje bal są idealnie napisane:

Pokazała mi pierwszy raz tekst „Niech żyje bal”. Czytam i mówię: „Co to jest chłoporobotnik jak boa grzechotnik?! Przecież tego nikt nie zrozumie, musisz to zmienić”. A ona odpowiada, że to jest genialny tekst i nie zmieni ani jednego wyrazu! Aż tupała nogami ze złości! Wiedziała, że napisała genialny tekst. Muszę przyznać, że przez to, że widywałam ją codziennie, zapominałam o tym, że mam do czynienia z tak wybitną artystką.

Gwiazdy po raz ostatni rozmawiały w 1996 roku, trzy miesiące przed śmiercią Osieckiej. To właśnie wtedy Rodowicz poprosiła przyjaciółkę, by napisała tekst na urodziny przyjaciela:

Agnieszka przyszła w nie najlepszym stanie. Wtedy zadzwoniłam do Daniela Passenta, zapytać, co się dzieje, a on powiedział, że Agnieszka jest bardzo chora, że się nie leczyła, nie chodziła do lekarza. To był ostatni raz, kiedy widziałam Agnieszkę. Nie wiedziałam, że jest aż tak źle. Po tym, jak urodziłam dzieci, nie miałyśmy już ze sobą tak bliskiego kontaktu.

W krótkim czasie od tego zdarzenia odbył się jeden z koncertów Rodowicz. Gdy poetka przyszła na niego, we wzruszający sposób pożegnała się ze swoimi piosenkami:

Był jeszcze mój koncert w Sali Kongresowej, na który przyszła, żeby pożegnać się ze swoimi piosenkami. […] W pewnym momencie wparowała na scenę w jednym z tych swoich kapeluszy. Niesamowicie wzruszona. To było jej pożegnanie. Trzy miesiące później umarła.

Agnieszka Osiecka zmarła 7 marca 1997. Miała 61 lat.


Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka

Agnieszka Osiecka

Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×