Marian Lichtman zobaczył nowy grób Krzysztofa Krawczyka i się załamał. Nie tak go sobie wyobrażał. „Tego jeszcze na świecie nie było”

Marian Lichtman

Marian Lichtman

Marian Lichtman zabrał głos ws. nowego grobu Krzysztofa Krawczyka. Niezbyt przypadł mu on do gustu. Jak argumentuje to przyjaciel zmarłego?

Krzysztof Krawczyk zmarł w kwietniu 2021 roku. W ostatnim czasie na cmentarzu w Grotnikach stanął nowy grób artysty. Granitowy pomnik przypomina kształtem scenę muzyczną. Dodatkowo na jego stopniach wyryto tytuły najbardziej znanych piosenek artysty. Całość jest utrzymana w zielonych i czerwonych barwach. Autorem projektu jest Krzysztof Niespodziański. Pomysł duchownego bardzo spodobał się Ewie Krawczyk, która wręcz nie może się nachwalić nowego pomnika swojego współmałżonka.

Ewa i Andrzej Kosmala, menadżer Krawczyka, w ostatnim czasie postanowili jeszcze bardziej zmodernizować miejsce pamięci. Teren wokół grobu obłożyli kostką i ustawili na niej ławeczki.

Krzysztof był człowiekiem skromnym i przemawiała przez niego skromność. Szukaliśmy inspiracji, żeby pomnik o nim opowiadał. Płyta nagrobna ułożona została w kształcie stopni estradowych sceny, na której Krawczyk spędził połowę życia. Te ławki symbolizują widownię. Operujemy symbolami – Kosmala wyznał w rozmowie z Super Expressem.

To jednak nie wszystko. Bliscy Krawczyka zamierzają jeszcze bardziej udoskonalić jego grób. W jaki sposób?

Albo za ołtarzem, albo za grobem umieścimy małe ogniwa fotowoltaiczne, a pod ławką będzie reflektor, który przez całą noc będzie oświetlał pomnik. Pojawi się światło, które będzie padało na grób, tak samo jak padało na scenę podczas jego występów. (…) Jak założymy instalację elektryczną, to będzie mały odtwarzacz, na którym będą nagrane na skrzypcach najpopularniejsze piosenki Krzysztofa. Muzyka będzie bardzo delikatnie puszczana, tak żeby nikomu nie przeszkadzała. Będzie się rozlegał dźwięk ulubionego psalmu Krzysztofa Pan mym pasterzem czy Barki – podsumował menadżer zmarłego.

Nowe pomysły wzbudziły pewne kontrowersje. Część internautów uznała, że to już jest przesada. Podobne zdanie ma inny przyjaciel zmarłego – Marian Lichtman.

Marian Lichtman ostro o grobie Krawczyka

Lichtman, członek zespołu Trubadurzy, który współtworzył z Krawczykiem, powiedział Faktowi, że jeszcze nie odwiedził nowego grobu swojego przyjaciela.

Jeszcze nie zdążyłem odwiedzić grobu Krzysztofa Krawczyka z nowym nagrobkiem, ale oczywiście mamy w planie odwiedziny na cmentarzu. Ale zrobimy to nieco później, wtedy kiedy będziemy mogli być tam sami, kiedy nie będzie tam tłumu ludzi i takiego rozgłosu – zadeklarował.

Muzyk nawet nie kryje, że nowy pomnik zupełnie mu się nie podoba. Jest zbyt przesadzony. Jak powiedział:

Wiadomo, że cmentarz jest miejscem ciszy i zadumy. Jeśli w tym miejscu zrobi się taka dyskoteka, to uważam, że będzie to kuriozalne. Ale ja o tym nie decyduje (…). Tego jeszcze na świecie nie było. Nawet Elvis Presley nie ma takiego grobu. Ale ja Krzysztofa tak szanowałem i kochałem, że jeśli to jest wszystko dla Krzysztofa, to bardzo proszę.

Zgadzacie się z opinią przedstawioną przez wokalistę? Komentarze internautów świadczą o tym, że nie jest to odosobniony głos.


Poświęcenie nagrobku Krzysztofa Krawczyka zdjęcia

Poświęcenie nagrobku Krzysztofa Krawczyka zdjęcia

Poświęcenie nagrobku Krzysztofa Krawczyka zdjęcia

Poświęcenie nagrobku Krzysztofa Krawczyka zdjęcia

Poświęcenie nagrobku Krzysztofa Krawczyka zdjęcia

Poświęcenie nagrobku Krzysztofa Krawczyka zdjęcia

Komentarze