Marian Lichtman o konflikcie z Ewą Krawczyk i Andrzejem Kosmalą
Gdy emocje po pogrzebie nieco opadły, wyszło na jaw, że w trakcie ceremonii doszło do przykrej sytuacji. Wdowa po Krzysztofie Krawczyku, Ewa, miała zwrócić uwagę jego wieloletniemu przyjacielowi i koledze z Trubadurów – Marianowi Lichtmanowi. O wszystkim napisał menadżer zmarłego wokalisty, Andrzej Kosmala.
W swoim wpisie na Facebooku zdradził kulisy nieprzyjemnego spotkania i zarzucił Lichtmanowi, że "rozpychał się by kamera i aparaty fotograficzne jego ujmowały". Potem głos w sprawie zabrała Ewa Krawczyk, która w poruszającym oświadczeniu poprosiła mężczyznę, by "nie mieszał ludziom w głowach i uszanował jej żałobę". Do całej sytuacji w rozmowie z Jastrząb Post odniósł się sam zainteresowany:
Lichtman zapewnia, że cała sytuacja nie odbije się na jego wieloletniej przyjaźni z Krzysztofem Krawczykiem i jego żoną:
Ewa Krawczyk nie tylko wydała oświadczenie do mediów, ale skontaktowała się również prywatnie z Marianem Lichtmanem. Wysłała do niego wiadomość na Facebooku, której treść postanowił nam ujawnić:
Wokalista Trubadurów wierzy, że jego relacja z Ewą wkrótce wróci na właściwe tory:
Cała rozmowa poniżej.