Księżna Charlene niknie w oczach. Pojawiły się doniesienia o poważnej chorobie: „Prawie umarła w Afryce”

Księżna Charlene

Księżna Charlene

Księżna Charlene jest nazywana najsmutniejszą księżniczką świata. Od dawna już pojawiają się plotki o tym, że jej małżeństwo z monakijskim księciem Albertem II przechodzi wielki kryzys. Tym razem pojawiły się doniesienia o poważnej chorobie.

Księżna Charlene jest członkinią monakijskiej rodziny książęcej. Tytuł zyskała, wychodząc za mąż za księcia Alberta II. Było to 1 lipca 2011 roku. Wcześniej realizowała swoją sportową karierę. Jest utytułowaną pływaczką, która reprezentowała Republikę Południowej Afryki na igrzyskach olimpijskich. Po ślubie zajmowała się głównie działalnością charytatywną. Założyła nawet własną fundację, której celem jest nauka najmłodszych. Edukuje ona dzieci w zakresie pływania.

Razem z mężem doczekała się dwojga dzieci. W 2014 roku na świat przyszły bliźnięta. Najpierw urodził się ich syn Jakub, który o kilka minut wyprzedził siostrę Gabrielę w kolejce do tronu. W roli mamy Charlene odnalazła się znakomicie. Szczęśliwi rodzice pokazali światu swoje pociechy zaraz po ich przyjściu na świat. Niedawno maluchy świętowały kolejne urodziny.

Księżna Charlene jest poważnie chora. Co jej dolega?

Już dawno temu przez kolorową prasę żona księcia Alberta została nazwana najsmutniejszą księżniczką świata. Jedni mówili, że jej posępny wyraz twarzy spowodowany jest nadmierną ilością operacji plastycznych, a inni, że spory udział ma w tym jej mąż.

Na temat księcia Alberta II i jego bardzo licznych romansów oraz imprezowego życia pojawiało się mnóstwo plotek. Sugerowano nawet, że jest homoseksualistą. Tabloidy od dawna rozpisują się o kryzysie, jaki przechodzą małżonkowie. Księżna na długi czas wyjechała do RPA, zostawiając męża i dzieci. Nie spędziła z nim nawet 10. rocznicy ślubu.

Monako opuściła na prawie rok. Wróciła do kraju zaledwie kilka dni temu, a na jej profilu pojawiło się zdjęcie, na którym pozuje, obejmując męża i ukochane dzieci.

Nie uspokoiło to jednak plotek dotyczących długiej rozłąki i tego, co dzieje się w ich małżeństwie. Na twarzy księżnej malowało się zmęczenia, a internauci dostrzegli też dystans ze strony jej męża. Będąc w Afryce Charlene miała poważnie zachorować.

Księżna przeszła ARVI, czyli poważną infekcję uszu, gardła i nosa. Wymagała operacji i specjalistycznej opieki, a wszystko to nie pozwalało jej wrócić do rodziny. Spekulowano wówczas, że informacje o chorobie to jedynie dyplomatyczne wytłumaczenie jej niechęci do księcia Alberta.

Jak donosi informator Page Six – doniesienia o stanie zdrowia księżnej nie są wyssane z palca i boryka się ona z bardzo poważnymi problemami. Nie może między innymi jeść stałych pokarmów, przez co drastycznie schudła.

Nie była w stanie jeść stałych pokarmów od ponad sześciu miesięcy z powodu wszystkich operacji, które od tego czasu przeszła. Mogła przyjmować płyny tylko przez słomkę, więc straciła prawie połowę swojej masy ciała.

Fani księżnej mocno ucieszyli się jej powrotu, jednak radość ta nie trwała zbyt. Charlene znowu zniknęła z życia publicznego, a jej mąż udzielił wywiadu magazynowi People, po którym można było myśleć, że matka jego dzieci boryka się z problemami natury psychicznej.

To problemy innej natury . Nie była w stanie wrócić do swoich oficjalnych obowiązków, życia jako takiego i życia rodzinnego. Nie spała ani nie jadła dobrze. Wiedziała, że najlepszą rzeczą, jaką może zrobić, to poddać się specjalistycznemu leczeniu. Ze względu na zachowanie prywatności musiało to być gdzieś poza Monako.

Informator Page Six skomentował również te słowa. Jego zdaniem pałac ukrywa prawdę i nie chce informować o tym, co naprawdę dzieje się z księżną, a jedynie sugeruje kłopoty natury psychicznej.

To niesprawiedliwe, że jest przedstawiana jako osoba mająca jakiś problem psychiczny lub emocjonalny. Nie wiadomo, dlaczego pałac bagatelizuje fakt, że prawie umarła w Afryce Południowej. Jest wykończona operacjami, które pozbawiły ją możliwości normalnego odżywiania się. Rozpaczliwie tęskniła za dziećmi, kiedy utknęła w RPA, ale była zbyt chora, aby wrócić do domu. W innej sytuacji nie zostawiłaby dzieci na tak długo.

Trzeba przyznać, że sprawa księżnej Charlene jest bardzo skomplikowana i budzi mnóstwo emocji. W związku z jej stanem pojawia się wiele sprzecznych informacji. Widać jednak, że bardzo schudła i nie jest już tą samą szczęśliwą kobietą, jaką była dekadę temu. Miejmy nadzieję, że jak najszybciej uda jej się wrócić do pełni sił.


Księżna Charlene i Książę Albert

Księżna Charlene i Książę Albert

Księżna Charlene i Książę Albert

Księżna Charlene i Książę Albert

Księżna Charlene i Książę Albert

Księżna Charlene i Książę Albert

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×