Stanisława Celińska pierwszy raz tak szczerze o uzależnieniu od alkoholu: „Byłam menelką. Chlałam. Zaniedbywałam dzieci”

Stanisława Celińska alkoholizm

Stanisława Celińska alkoholizm

Stanisława Celińska uważana jest za ikonę kina. Gwiazda ma na swoim koncie wiele świetnych ról i uznanie widzów. Pomimo powodzenia w karierze, jej życie prywatne nie zawsze było tak samo kolorowe. Przez wiele lat artystka zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. O swoim nałogu, który odebrał jej wiele, opowiedziała dopiero teraz, w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym”.

 

Ja byłam menelką. Potwornie się brzydzę. Trochę to picie trwało. Wiesz, jak było? Chlałam. Zaniedbałam dzieci. Spóźniałam się na plany filmowe. Bywało, że non stop. W ciągu. I pewnego razu mówię sobie: przestaję pić. Udaje się jeden, dwa dni. I nagle wchodzę do knajpy i mówię: „Nalej mi pięćdziesiątkę”. Taka byłam „silna” i „mądra”. To znaczy co? Nie panuję nad tym! Błędne koło. No i kto ma mi pomóc? Staję przed lustrem, patrzę na tę napuchniętą gębę i mówię: „Nie mam siły. Nie daję rady”. Klękam i modlę się: „Odejmij mi, Boże! Odejmij to ode mnie”. Dziś, jak o tym myślę, to mówię do siebie: „Jak ja mogłam to zrobić własnym dzieciom!?”. Jestem ciągle winna i mam wyrzuty sumienia. Ale słyszę swoje dzieci (dawno mi przebaczyły): „Mamo, daj spokój, to było tak dawno, nie ma o czym mówić”. A ja bym sobie łeb ukręciła. Gdzie ja byłam, jak mogłam sobie pozwolić, żeby tak się zapętlić?

 

Grunt to wyciągnąć wnioski ze swoich błędów i już ich nie pamiętać. Oby postawa pani Stanisławy zainspirowała innych.

 

Stanisława Celińska alkoholizm

Stanisława Celińska alkoholizm


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×