Krzysztof Krawczyk w USA nie miał łatwo. Wisiało nad nim widmo poważnej i kosztownej operacji
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia, zaledwie kilka dni wcześniej wrócił ze szpitala w Łodzi po wygranej walce z koronawirusem. Przy mężu do ostatnich chwil czuwała jego ukochana żona, Ewa, która gdy tylko zobaczyła, że jego stan się gwałtownie pogarsza, wezwała pogotowie. Niestety nie udało się go uratować. Smutną wiadomość wszystkim fanom przekazał jego menadżer i przyjaciel Andrzej Kosmala. Muzyka natychmiast zaczęli wspominać także przyjaciele z show-biznesu.