Doda uderzyła w Sanah i Podsiadło. Mają łatwiej dzięki znajomościom? "Ciężej jest nam, innym artystom"
Doda gościła w podcaście Grzegorza Krychowiaka, w którym opowiedziała nie tylko o swojej karierze, ale także kulisach polskiego show-biznesu. Nie szczędziła gorzkich słów rynkowi muzycznemu. Zasugerowała, że Sanah i Dawid Podsiadło mają łatwiej ze względu na znajomości, a nie tylko czysty talent.
Doda gościła w podcaście Grzegorza Krychowiaka, gdzie jak zwykle nie gryzła się w język. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych polskich wokalistek otwarcie mówiła o kulisach show-biznesu i rynku muzycznego. Zapytana o wielkie sukcesy artystów takich jak Dawid Podsiadło i Sanah, wspomniała o znajomościach, które mają ułatwiać im wypełnianie stadionów. Doda twierdzi, że oboje mają duże wsparcie od wielkich wytwórni, na które ona nie może liczyć.
Edward Miszczak wspomina Krzysztofa Krawczyka i komentuje nieobecność Dody w Sopocie
Doda o znajomościach w show-biznesie. Oberwali Dawid Podsiadło i Sanah
Grzegorz Krychowiak rozmawiając o karierze Dody, nawiązał do Dawida Podsiadło i Sanah, którzy potrafią wypełnić całe stadiony swoimi wielbicielami, mimo że nie udzielają się w mediach tak mocno jak Doda. Piosenkarka odpowiedziała z rozbrajającą szczerością i zasugerowała, że oboje mają menadżerów pochodzących z dużych wytwórni, co ułatwia im karierę. - Każde z nich, jeśli chodzi o Podsiadło i o Sanah, mają menadżera, który jest szefem wytwórni (...) To tak jakby twoim menadżerem był sam właściciel Realu Madryt. Miałbyś wszystko, co najlepsze, miałbyś najlepszych sponsorów. Miałbyś dojścia do dystrybucji swojego talentu. Ciężej jest nam, innym artystom - oceniła i zaznaczyła, że nie można dzielić artystów na lepszych i gorszych, nie znając kulisów ich działalności.
ZOBACZ TAKŻE: Doda i Fagata w ultraskąpych stylówkach DISSUJĄ swoich byłych. Takie widoki na koncercie Maty [ZDJĘCIA]
Doda o artystach starszego pokolenia. Ma dla nich radę
Doda w wywiadzie podkreśliła, że nie uważa artystów takich jak Michał Bajor, Irena Santor, czy Lady Pank za gorszych od Dawida Podsiadło czy Sanah. Jej zdaniem starsi przedstawiciele sceny muzycznej tracą nieco potencjału, grając na imprezach gminnych czy wydarzeniach miejskich i będąc "ogólnodostępni". Zdaniem Dody, gdyby "przeczekali" dłuższy czas i zagrali jeden duży, ekskluzywny koncert, także mogliby wypełnić publiką nawet stadiony. Doda rozumie jednak, że każdy artysta samodzielnie wybiera strategię własnej kariery.