Maja Chwalińska spytana o relację z Igą Świątek. Nie pozostawiła pola do domysłów. "Poszłyśmy swoimi drogami"

Maja Chwalińska wróciła do Polski po historycznym występie w Roland Garros 2026 i od razu znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Podczas konferencji prasowej nie zabrakło pytań o Igę Świątek, z którą finalistkę wielkoszlemowego turnieju łączy wieloletnia znajomość. Odpowiedź tenisistki była krótka, ale rozwiała wszelkie wątpliwości.

Maja Chwalińska o Idze Świątek 
Maja Chwalińska o Idze Świątek
Źródło zdjęć: © Instagram@igaswiatek, Instagram@majachwalinska
Katarzyna Kozidrak

Awans do finału French Open sprawił, że Maja Chwalińska zapisała się na kartach historii polskiego tenisa. Choć w decydującym meczu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej, jej występ został entuzjastycznie przyjęty przez kibiców. Po powrocie do kraju zawodniczka spotkała się z dziennikarzami, którzy pytali nie tylko o sportowe plany, ale także o relacje z Igą Świątek.

Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"

Maja Chwalińska o wsparciu od Igi Świątek

Jednym z najciekawszych tematów konferencji okazała się kwestia kontaktu między obiema tenisistkami podczas paryskiego turnieju. Dziennikarze chcieli wiedzieć, czy bardziej doświadczona na wielkoszlemowej scenie Iga Świątek wspierała Chwalińską radami w trakcie rywalizacji. Finalistka Roland Garros nie pozostawiła miejsca na domysły.

Nie, to znaczy, w trakcie turnieju czy po turnieju otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa, to było wszystko – przyznała Maja.

Krótka odpowiedź szybko obiegła media i wywołała zainteresowanie kibiców, którzy od lat śledzą kariery obu zawodniczek.

Maja Chwalińska dobrze zna Igę Świątek

Chwalińska już wcześniej opowiadała o swojej relacji ze Świątek, podkreślając, że ich znajomość sięga czasów dzieciństwa.

Z Igą łączy nas kawał historii. Znamy się od dziesiątego roku życia, więc już naprawdę bardzo długo. Grałyśmy wszystkie drużynowe mistrzostwa świata i Europy oraz razem jeździłyśmy na turnieje indywidualne. Dużo przeszłyśmy razem – myślę, że to łączy i sprawia, że po prostu chcesz, żeby druga osoba też spełniała swoje marzenia. Obie wiemy, ile w to włożyłyśmy i jak ciężko na to pracowałyśmy – mówiła w rozmowie z Eurosportem.

Jednocześnie zaznaczyła, że z biegiem lat ich drogi naturalnie się rozeszły.

Później poszłyśmy swoimi drogami i Iga wystrzeliła. Takie jest też życie, że troszeczkę się oddaliłyśmy, nie ma co ukrywać. Po prostu już nie miałyśmy tyle czasu, żebyśmy spędzały go ze sobą i to jest też normalne – wyjaśniła.

Mimo to Chwalińska nie ukrywa, że nadal z sympatią obserwuje sukcesy swojej dawnej koleżanki z juniorskich lat.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY