Gigantyczne podatki uszczuplą wygraną Mai Chwalińskiej? Minister zabiera głos
Za udział w finale Rolanda Garrosa Maja Chwalińska ma otrzymać około 1,4 mln euro, czyli niemal 6 mln złotych. Sama jednak dobrze wie, że z tej kwoty zostanie jej znacznie mniej, bo część pochłoną podatki. Wokół tego tematu wybuchła dyskusja, a głos zabrał nawet Roman Giertych, który postanowił wyjaśnić, jak wygląda opodatkowanie nagród sportowych. Do sprawy wkroczył też minister finansów.
We Francji obowiązują jedne z najwyższych stawek podatkowych w Europie — w przypadku sportowców nierezydentów mogą sięgać nawet 45 proc.. Oznacza to, że Chwalińska może oddać fiskusowi ponad pół miliona euro. W Polsce temat wywołał poruszenie, bo pojawiły się obawy, że tenisistka będzie musiała zapłacić podatek podwójnie — najpierw we Francji, a potem w Polsce. Właśnie do tych wątpliwości odniósł się Roman Giertych.
Doda oglądała przegrany mecz Mai Chwalińskiej. Czy będzie ona "nową Świątek"?
Roman Giertych tłumaczy zasady opodatkowania nagrody
Polityk i adwokat postanowił publicznie wyjaśnić zasady opodatkowania nagród sportowych. W obszernym wpisie przypomniał, że Polskę i Francję łączy umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania z 1975 roku.
Ponieważ wczoraj prawie dostałem zawału serca podczas Pani meczu i wzruszyłem się na koniec, gdy odesłała Pani panią Sznajder do domu (do Putina, którego tak lubi). Bardzo mnie poruszył fakt, że jak słyszałem mówiła Pani iż od nagrody za zwycięstwa będzie musiała Pani zapłacić podatek zarówno we Francji jak i w Polsce. Wydało mi się to niesprawiedliwe, że aż postanowiłem to sprawdzić — pisał na platformie X.
"Otóż Polska ma z Francją podpisaną 20 czerwca 1975 roku umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. (…) Tak więc będzie miała Pani obowiązek ten przychód w zeznaniu za 2026 wykazać wraz z dokumentami potwierdzającymi zapłacenie podatku we Francji, lecz w Polsce od tych nagród nic dodatkowo Pani nie zapłaci" — dodał.
Minister finansów analizuje sytuację Mai Chwalińskiej
Do sprawy odniósł się również minister finansów Andrzej Domański, który potwierdził, że dochód Chwalińskiej będzie opodatkowany we Francji, bo tam został osiągnięty. Zmniejszenie podatku raczej nie wchodzi w grę, choć polityk zapowiedział, że temat poruszy podczas spotkania ze swoim francuskim odpowiednikiem.
Pomiędzy Polską a Francją obowiązuje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. (…) W tym wypadku dochód został wygenerowany w Paryżu i zostanie opodatkowany we Francji. Będziemy się niedługo widzieć, poruszę ten temat. Aczkolwiek francuski fiskus, podobnie jak polski, stara się mieć zasady. Wątpię, aby udało się coś uzyskać, ale temat podniosę. Gdyby francuska tenisistka wygrała jakikolwiek turniej w Polsce, wtedy dochód trafiłby do polskiego budżetu — wyznał w TVN24.