Maja Chwalińska w finale Rolanda Garrosa 2026. Przed laty uziemiła ją OPERACJA
Maja Chwalińska weszła do finału zawodów Roland Garros 2026, czym uszczęśliwiła tysiące Polaków. Tenisistka jest w świetnej formie i wkrótce zawalczy o zwycięstwo. Kilka lat temu musiała zawiesić karierę z powodu kontuzji. Wcześniej zachorowała na depresję.
Maja Chwalińska w czwartek 4 czerwca 2026 r. pokonała na korcie Dianę Sznajder, dzięki czemu zakwalifikowała się do finału Roland Garros 2026. Za dwa dni stanie do ostatecznej rywalizacji z Mirrą Andriejewą i zawalczy o puchar French Open. Awans do finału to kolejny sukces w karierze 25-latki. Kibice dobrze pamiętają, że Chwalińska ma za sobą chwilową przerwę w karierze z powodu problemów zdrowotnych.
Tak zmieniała się Chwalińska. Zobacz, jak wyglądała jako 14-latka
Maja Chwalińska przed laty przeszła operację kolana
Maja Chwalińska we wrześniu 2022 r. podzieliła się ze swoimi obserwatorami na Instagramie niepokojącym zdjęciem ze szpitalnego łóżka. Wówczas poinformowała, że przeszła operację prawego kolana, które "dokuczało jej już od dłuższego czasu". Dodała:
Chciałam bardzo podziękować dr Janowi Paradowskiemu za profesjonalną opiekę. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wrócę do rywalizacji za ok. trzy miesiące. Trzymajcie kciuki za moją szybką rekonwalescencję.
Maja Chwalińska chorowała na depresję. Zaczęło się od kontuzji
Maja Chwalińska po operacji zaczęła rehabilitację, dzięki której ostatecznie wróciła do zawodów. Kontuzja nie była jedynym problemem zdrowotnym, z którym mierzyła się 25-latka. Tenisistka w 2021 r. ujawniła, że półtora roku wcześniej zachorowała na depresję. Wówczas napisała:
Od końca 2019 r. choruję na depresję. Pojawiające się nieustannie kontuzje na pewno nie pomagały mi poradzić sobie z tą chorobą. Próbowałam trenować i rywalizować, ale czułam, jak to wszystko coraz bardziej mnie wykańcza i przytłacza. Doszłam do takiego punktu, w którym nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania.