Tak wyglądały początki Mai Chwalińskiej. Dziś cały świat mówi o polskiej tenisistce

Maja Chwalińska dotarła do półfinału Rolanda Garrosa, w którym zagra w czwartek 4 czerwca, i stała się największą rewelacją turnieju. Mało kto pamięta, że jako nastolatka udzieliła wywiadu Polsatowi Sport, w którym wracała do swoich pierwszych sukcesów na paryskich kortach. Dziś te słowa brzmią jak zapowiedź kariery, której chyba sama wtedy nie była w stanie przewidzieć.

Maja Chwalińska Maja Chwalińska
Źródło zdjęć: © Getty Images, Polsat Sport | Burak Akbulut
Aneta Kowal

W 2014 roku Chwalińska doszła do półfinału turnieju Longines Future Tennis Aces, który — podobnie jak Roland Garros — rozgrywany był w Paryżu. Kilka lat później Tomasz Tomaszewski z Polsatu Sport wrócił z nią do tamtych chwil i porozmawiał o tym, jak wyglądały jej pierwsze kroki na wielkiej scenie. Patrząc na to, gdzie jest dziś, trudno oprzeć się wrażeniu, że nastoletnia Maja nie mogła jeszcze wiedzieć, jak bardzo te doświadczenia popchną ją w stronę wielkoszlemowego sukcesu.

Styl Igi Świątek oczami Evy Minge. Co stoi za modowymi wyborami tenisistki?

Maja Chwalińska wspomina początki kariery

Dziennikarz zapytał młodziutką Chwalińską, co najbardziej zapamiętała z tamtego turnieju w Paryżu. Dla niej nie były to presja, rywalizacja ani wynik — tylko czysta radość z gry i atmosfera, która ją wtedy otaczała.

Przede wszystkim dobrą zabawę i super spędzony czas. Miło powspominać też znajomości, bo poznałam wielu ludzi i bardzo się cieszę, że mogłam wystąpić w takim turnieju.

Maja Chwalińska komentuje swoje juniorskie mecze

Tomaszewski przypomniał jej słowa Marion Bartoli, która porównywała styl gry Polki do Martiny Hingis. Wspomniał też o meczu, w którym Maja pokonała rywalkę wyższą o głowę. Ona sama podeszła do tego z typową dla siebie lekkością.

Według mnie wzrost nie odgrywa aż tak wielkiej roli w tenisie, więc nie miało to znaczenia, czy rywalka była dużo wyższa, czy nie. Cała otoczka tego turnieju pomogła mi skupić się na swojej grze.

Nastoletnia Chwalińska wróciła też pamięcią do Junior Fed Cup z 2016 roku, który do dziś uważała za jedno z najważniejszych doświadczeń.

To był chyba najlepszy turniej w mojej dotychczasowej karierze. Zapamiętałam przede wszystkim świetną atmosferę zawodów, jak i znakomitą atmosferę w drużynie. Grałyśmy dla swojego kraju, wielu kibiców pisało do nas wiadomości. Super wspomnienia.
Maja Chwalińska (2017)
Maja Chwalińska (2017) © Polsat Sport
Maja Chwalińska (2026)
Maja Chwalińska (2026) © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ