Marcin Gortat na dobre zaprzestał kontaktu z Alicją Bachledą Curuś. "To jest dla nas ZDROWSZE"
Marcin Gortat przyznał w "Dzień dobry TVN", że dziś nie ma kontaktu z Alicją Bachledą Curuś, z którą kiedyś był w związku. Koszykarz wyjaśnił, że taki układ uważa za lepszy dla obu stron. "Na dzień dzisiejszy nie utrzymujemy ze sobą kontaktu" - jasno zaznaczył.
Jakiś czas temu pierwszy raz od dawna Marcin Gortat odniósł się publicznie do swojej relacji z Alicją Bachledą Curuś. W rozmowie w programie "Dzień dobry TVN" przekazał, że obecnie nie utrzymują ze sobą kontaktu i nie zamierza tego zmieniać.
ZOBACZ TEŻ: Marcin Gortat mierzy się z ogromnym hejtem. Krótko podsumował krytyków. "Nie wiedzą, co przeszedłem" [WIDEO]
Marcin Gortat ma podwójne obywatelstwo. Czy wraz z rodziną planuje powrócić na stałe do Stanów?
Marcin Gortat wprost o Alicji Bachledzie Curuś
Temat wrócił przy okazji materiałów przygotowanych na 20-lecie "Dzień dobry TVN". Redakcja śniadaniówki zaprosiła byłych prowadzących do gościnnych występów, a także zrealizowała reportaże wspominkowe. Jeden z nich przypominał wywiady z polskimi gwiazdami, które rozwijały karierę za granicą, m.in. w Hollywood.
Wśród bohaterów takiego zestawienia znalazł się Marcin Gortat. W materiale przypomniano fragmenty, w których lata temu pokazywał widzom kulisy życia i sportowej pracy w Stanach Zjednoczonych. Koszykarz pojawił się też w studiu jako komentator reportażu.
W tym samym wspominkowym materiale przypomniano Alicję Bachledę Curuś, a redakcja skorzystała z okazji i zapytała Gortata o aktorkę. Sportowiec uśmiechnął się i skwitował krótko:
Co mogę powiedzieć? Kawałek mojej przeszłości.
Marcin Gortat nie utrzymuje kontaktu z Bachledą Curuś
Chwilę później doprecyzował, jak dziś wyglądają ich relacje:
Na dzień dzisiejszy nie utrzymujemy ze sobą kontaktu. To jest po prostu zdrowsze dla nas obojga.
Bachleda Curuś po rozstaniu z Colinem Farrellem związała się z Marcinem Gortatem. Relacja koszykarza i aktorki trwała krótko, a oboje unikali publicznych komentarzy. para miała być bardzo skryta i konsekwentnie pilnować prywatności. To sprawiło, że po rozstaniu brakowało konkretnych wyjaśnień, a w obiegu funkcjonowały jedynie spekulacje.