Weronika Marczuk o późnym macierzyństwie. „Miałam momenty żalu, bólu, przykrości”. Poruszyła bardzo osobisty wątek [WIDEO]

Weronika Marczuk z córeczką

Weronika Marczuk z córeczką

Weronika Marczuk opowiedziała o późnym macierzyństwie. Z czego zwierzyła się reporterce Jastrząb Post? Wzruszające wyznanie gwiazdy.

Weronika Marczuk przez wiele lat była żoną Cezarego Pazury. Po rozwodzie z aktorem na nowo postanowiła ułożyć sobie życie. W 2014 roku, po wielu latach spędzonych w Polsce, wróciła na Ukrainę, skąd pochodzi i na długo zniknęła z show-biznesu. Wróciła na salony w 2020 i poinformowała, że spodziewa się swojego pierwszego dziecka. Urodziła bardzo długo wyczekiwaną córeczkę Anię w wieku 48 lat.

Droga aktorki do bycia mamą nie była łatwa. Długo nie mogła zajść w ciążę i przeżyła też wielki dramat. W wywiadzie dla magazynu Viva! opowiedziała o tym, jak straciła bliźniaki, które przyszły na świat za wcześnie. Teraz naszej reporterce opowiedziała o późnym macierzyństwie i zdradziła jeden bardzo osobisty watek starań o potomka.

Weronika Marczuk o późnym macierzyństwie

Pojawienie się córeczki było rewolucją w życiu Weroniki Marczuk. Narodziny Ani to najważniejsze, co ja spotkało w życiu. Z czego zwierzyła się naszej reporterce?

Przy mnie zawsze jest ten robaczek, który rośnie tak szybko, że ja nie wierzę w to, że moja córka w ciemnych okularach, na premierze, ze mną. Czego w ogóle rok temu sobie nie wyobrażałam. Ja mogę tylko powiedzieć, że moje marzenie się spełniło. Ale mało tego- ja chyba powinnam być wdzięczna dodatkowo tym siłom, które pomogły mi mieć dziecko, ponieważ uważam, że Ania pojawiła się w najważniejszym momencie w moim życiu. Dlatego, że i pandemia i teraz wojna, to jest coś, czego w życiu bym nie przewidziała i nigdy tego wcześniej nie przeżywałam takich strasznych rzeczy. Nie wiem, jakbym się czuła, gdybym była samotna, walcząca o dziecko. Wyobrażam sobie, jak jest dzisiaj tym, którzy z tym problemem się zmagają. Ja na szczęście zdążyłam Anię urodzić przed tymi zmianami i problemami światowymi i myślę, że ona mi bardzo dużo pomaga to wszystko przetrwać i patrzeć przez pryzmat tego, że ona nie ma prawa tego odczuwać. Staram się wszystkie trudniejsze rzeczy załatwiać poza domem. A jak wracam, to mam dla kogo się uśmiechać i dla kogo żyć.

Czy Weronika miała momenty zwątpienia, gdy starała się o dziecko? Przy okazji zdradziła jeden, bardzo wzruszający wątek starań o potomstwo.

Miałam bardziej momenty żalu, bólu, przykrości. Nie miałam zwątpienia w to, że będę próbować, ale w to, czy się uda to za każdym razem. To nie ma tak, że ich nie ma. Tylko pytanie, ile razy wstaniemy z tych kolan. Oczywiście, trzeba liczyć siły na zamiary. Mój tata, który nie doczekał narodzin Ani, on bardzo mnie namawiał, żebym nie próbowała. Nie mógł na mnie patrzeć. Powiedział – „Ja już wolę nie doczekać wnuków, niż patrzeć, że ci się coś stanie”. Ale wierzę w to, że tak jak powiedział – jeśli odejdę to ja Ci to dziecko załatwię i wymodlę. Wierzę w to, że tak się mogło stać, bo mój tata mnie bardzo kochał.

Całość rozmowy w materiale wideo.


Weronika Marczuk z córeczką Anią

Weronika Marczuk z córeczką Anią

Weronika Marczuk z córeczką Anią

Weronika Marczuk z córeczką Anią

Weronika Marczuk z córką

Weronika Marczuk świętuje pierwsze urodziny Ani

Komentarze

  • Gość rydzyk pisze:

    Pisowski troll nieźle się hejtem udziela pod każdym artykułem. Zajmij się dziewicami choćby z Telewizji Vladimira Putina. Rozwodami u katolickich patriotów.

  • Gośćówa pisze:

    Weroniko super córcia też 😘

  • Siwa pisze:

    Co NAS to obchodzi 😏
    Wera już dość namieszała……

  • Gość pisze:

    Slodziaki

  • Gość pisze:

    Wszystkiego najlepszego Weroniko, dla Ciebie i twoich Bliskich

  • Gość pisze:

    Uroda to nie wszystko zależy wszystko od charakteru człowieka pazura miał powody to co ruskie i ukraińskie to pazerne i fałszywe a na co leciała na kasę na szybkie zbogacenie kosztem drugiego człowieka przecież tak teraz robią Ukraińcy bawiąc się na koszt Polaków demolując punkty pomocy naiwnych Polaków którzy tym biedakom którzy pouciekali do Polski plując na Polaków i nasz kraj banderą się nigdy nie zmieni niech się ta wojna skończy i Ukraińcy wracają do siebie nie chce ich w moim kraju i tylko flaga Polska

  • Gość pisze:

    Weronika dużo fajniejsza niż obecna pazury.

    • Sowa pisze:

      Z której strony „fajniejsza” 🤔
      Ona od nikogo nie jest fajniejsza !

  • Gość pisze:

    Życzę szczęścia i powodzenia .

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×