W rozmowie z reporterką Jastrząb Post Rosati przyznała wprost, że została okrutnie skrzywdzona:
Nie zdawałam sobie sprawy, że to jest jakiś temat tabu, który zostanie uznany, że ja się nagle otworzyłam. Dla mnie to jest temat jasny. Ja nie mam problemu z tym, żeby powiedzieć, że zostałam źle potraktowana, skrzywdzona. Nie jest to dla mnie sekretem i nie uważam, że kobiety powinny się wstydzić tego, tylko powinny mówić o tym głośno, a wstydzić się powinny inne osoby, które to robią. Dobrze, że to zostało zauważone, bo dostaję setki tysięcy maili i listów od kobiet, które utożsamiają się z tym i które zwróciły mi uwagę, że to nie jest temat poruszany.
Czy Weronika żałuje, że poruszyła temat samotnego macierzyństwa i trudnego związku w mediach?
Ja nie mówię o swoim życiu prywatnym, a i tak wszyscy uważają, że moje życie prywatne jest publiczne, bo się o nim pisze. Mnie to przestało już obchodzić. Odkąd mam córkę myślę o niej dobrze i postanowiłam, że moja córka musi mieć świadomość dlaczego jej mama podjęła pewne decyzje, dlaczego jej mama postanowiła, żeby była wychowywana bez ojca i w niepewnej rodzinie.
Cała rozmowa poniżej: