Barbara Kurdej-Szatan jest niepocieszona. Wszystko, co dobre, nagle się skończyło
Barbara Kurdej-Szatan dopiero co wróciła z wojaży po Bliskim Wschodzie, a już wybyła, tym razem na śnieżne stoki Alp. Niestety, to, co dobre, szybko się kończy i przed rodziną aktorki kilkanaście godzin w trasie do domu. Gwiazda omal się nie popłakała.