Szwagier Joanny Kołaczkowskiej opisał początki choroby artystki. "To było dla niej bardzo trudne"

Joanna Kołaczkowska zmarła w lipcu 2025 r. po wielu miesiącach leczenia glejaka. Dariusz Kamys, szwagier i jeden z członków kabaretu Hrabi, w najnowszym wywiadzie opowiedział o początkach choroby 59-latki. – Powiedziała, że bardzo boli ją głowa – ujawnił.

Dariusz Kamys i Joanna KołaczkowskaDariusz Kamys ujawnił początki choroby Joanny Kołaczkowskiej
Źródło zdjęć: © AKPA, Polsat | Telus
Sergiusz Królak

Telewizja Polsat w niedzielę 24 maja 2026 r. wyemitowała reportaż "Niepożegnalna Joanna Kołaczkowska" o zmarłej w zeszłym roku gwieździe kabaretów Potem i Hrabi. Bliscy i współpracownicy 59-latki powspominali karierę artystki i omówili jej fenomen. Nie zabrakło też wątku choroby nowotworowej i śmierci Kołaczkowskiej.

Tak wyglądał pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej. Artystkę pożegnały tłumy

Joanna Kołaczkowska zmarła na glejaka. Zaczęło się od bólu głowy

Karierę i kreacje sceniczne Joanny Kołaczkowskiej powspominali m.in. Dariusz Kamys, Tomasz Majer i Łukasz Pietschkabaretu Hrabi, a także inni przyjaciele ze sceny, w tym Hanna Śleszyńska, Artur Andrus, Maciej Stuhr Filip Cembala. Zaproszeni goście pod koniec półgodzinnego reportażu poruszyli temat choroby 59-latki.

Dariusz Kamys wspomniał w reportażu, że Joanna Kołaczkowska w kwietniu 2025 r. zaczęła skarżyć się na ból głowy. Powiedział:

Pamiętam, że zapytałem ją: "Aśka, co tam u ciebie? Jak się czujesz?". Powiedziała, że bardzo boli ją głowa. Do tego stopnia ją bolała, że nie wzięła udziału w próbie. Zagraliśmy ten spektakl i całą trasę, ale ona cały czas była już w tym momencie. To było bardzo trudne dla niej.

Artur Andrus wspomniał, że mimo świadomości choroby Joanny Kołaczkowskiej nikt nie przypuszczał, że artystka wkrótce umrze. Ujawnił:

W pierwszej chwili mieliśmy wrażenie: "Ale to jest Aśka. Ona sobie z tym poradzi". (...) Od razu przystąpiła do walki i była w niej bardzo dzielna.

Joanna Kołaczkowska martwiła się o przyszłość kabaretu Hrabi

Dariusz Kamys podkreślił, że Joanna Kołaczkowska przed śmiercią bardziej martwiła się nie o samą siebie, ale o resztę członków kabaretu Hrabi. Wyznał:

Kiedy już dowiedziała się, co tak naprawdę się dzieje, to ona się autentycznie martwiła, co z nami będzie.

"Ona się nie martwiła o siebie, tylko o to, co będzie z nami i jak sobie poradzimy" – dodał Tomasz Majer.

Kabaret Hrabi wrócił bez Joanny Kołaczkowskiej. "Ona jest nie do zastąpienia"

Dariusz Kamys na koniec ze łzami w oczach podsumował, że razem z pozostałymi członkami kabaretu Hrabi mają za sobą "bardzo trudny rok". "Myślę, że szczególnie trudne były te pierwsze miesiące i to oswajanie się z jej nieobecnością" – powiedział.

Współzałożyciel kabaretu Hrabi na koniec reportażu opowiedział o kolejnym programie formacji, który zrealizowali bez żadnej artystki kabaretowej. Dariusz Kamys wyjaśnił:

Nowy program zrobiliśmy bez kobiety, bo nie wyobrażam sobie, żeby jakaś kobieta miała ją zastąpić. Może kiedyś, ale to na pewno nie jedna, ale dwie, może trzy. Ona jest nie do zastąpienia.
Tomasz Majer, Dariusz Kamys i Łukasz Pietsch
Tomasz Majer, Dariusz Kamys i Łukasz Pietsch w reportażu "Niepożegnalna Joanna Kołaczkowska" © Polsat
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY