Michał Bajor komentuje aferę o "ustawę dla artystów". "Zrobiła się NIEPOTRZEBNA awantura"
Michał Bajor zabrał głos w gorącej dyskusji w sprawie ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów. Przypomniał, że wsparcie finansowe od państwa mają dostać przede wszystkim "artyści, którzy dopiero rozpoczynają swoje zawodowe życie, ale także ci najmniej zarabiający". – W powszechnym odbiorze tego tematu pojawił się błąd, że ktoś tutaj chce dać komuś coś za darmo – zauważył piosenkarz.
Michał Bajor właśnie skończył 69 lat, ale nie myśli o emeryturze, o czym zapewnił w najnowszym wywiadzie dla Plejady. Przypomniał, że corocznie gra 80-90 koncertów w sezonie, w tym daje występ na którymś z telewizyjnych festiwali muzycznych. Ujawnił też, że planuje nagrać nowy album. "Pewnie pojadę gdzieś na wakacje, bo trzeba odpocząć, ale z tyłu głowy mam myśl, że jest sporo nauki nowych tekstów i przede wszystkim nagranie płyty" – wskazał.
TYLKO U NAS: Michał Wiśniewski o dopłatach dla artystów
Michał Bajor o "ustawie dla artystów". "Zrobiła się niepotrzebna awantura"
Michał Bajor w dalszej części wywiadu stwierdził, że "emeryturę ma tylko na papierze", bo lubi koncertować po Polsce, przez co nie ma czasu na bezczynny odpoczynek. Następnie odniósł się do trwającej dyskusji o projekcie ustawy zabezpieczającej socjalnie artystów, która od kilku tygodni elektryzuje sieć. Zapewnił:
Zrobiła się z tego niepotrzebna awantura i nie jest mi łatwo wypowiadać się na ten temat, szczególnie że nigdy nie byłem w podobnej, losowej sytuacji.
"Na jedną sprawę jednak trzeba zwrócić uwagę, ponieważ nie wszyscy dokładnie wiedzą, o co chodzi. Z tego, co zrozumiałem, tyczy się to przede wszystkim młodych artystów, a także tych, którzy zarabiają najmniej i często nie mogą sobie pozwolić nawet na rzeczy niezbędne do tego, żeby móc normalnie żyć i tworzyć. Mam wrażenie, że w powszechnym odbiorze tego tematu pojawił się błąd, że ktoś tutaj chce dać komuś coś za darmo. A to nie jest tak" – dodał piosenkarz.
Michał Bajor w cytowanym wywiadzie zauważył też, że nie wszyscy dostają propozycje filmowe czy telewizyjne. Dodał:
To nie są łatwe zawody i nie każdy osiąga wymarzony sukces, nie wspominając oczywiście o gwiazdach czy celebrytach...
"To nie jest profesja, w której każdy może zagrać przysłowiowego »Hamleta«. Chodzi o to, by dać szansę tym, którzy tego »Hamleta« być może nigdy nie zagrają lub nie zagrali, ale mimo to muszą z czegoś żyć, opłacić mieszkanie i utrzymać się po studiach, tak jak wszyscy inni. Bo — i trzeba to jasno podkreślić — ta propozycja dotyczy wyłącznie osób, które ukończyły uczelnie artystyczne! Nie jest to oferta dla każdego, kto określa się mianem artysty. I to jest bardzo ważna informacja, która zdaje się, wciąż nie trafia do wszystkich" – podkreślił.
Michał Bajor broni "ustawy dla artystów". "Nie chodzi o wyciąganie kasy"
Kończąc wątek realiów życia artysty, Michał Bajor odniósł się do uwagi, że nie każdy utalentowany artysta miał okazję zaistnieć. W odpowiedzi zauważył, że aby osiągnąć sukces, to "trzeba mieć nie tylko talent, ale też sporo szczęścia". Mówiąc o "ustawie dla artystów", powiedział też:
To jest bardzo trudny temat, wywołujący wiele "za" i "przeciw", a przy tym niepotrzebnie nagłośniony w sposób, który szkodzi środowisku, potrzebującym i samym młodym ludziom. Powstaje wrażenie, jakby chcieli oni komuś coś zabrać — a to absolutnie nie o to chodzi.
"Od początków mojej drogi artystycznej miałem wiele szczęścia i dzięki temu stałem się artystą niezależnym. (...) Nie każdemu artyście się to udaje i cała ta zaistniała sytuacja jest podwójnie przykra. Na pewno nie chodzi tu o żadne wyciąganie kasy od państwa, tylko o pomoc tym, którzy naprawdę jej potrzebują" – podsumował piosenkarz.