Lorde, autorka hitów "Royals", "Green Light" czy "Team", wystąpiła na tegorocznej Lollapaloozie w Chicago jako jedna z największych gwiazd festiwalu. Jej koncert przyciągnął tłumy, ale upał i ścisk szybko doprowadziły do poważnych problemów — wielu fanów zaczęło tracić przytomność. Artystka co najmniej trzy razy zatrzymywała występ, prosząc ochronę i ratowników o interwencję.
Doda nie wierzy, że wyprzeda Narodowy. Na swoje show potrzebuje aż 15 milionów złotych:
Lorde reaguje na omdlenia fanów w tłumie
Służby medyczne torowały sobie drogę przez tłum, by dotrzeć do osób, które zasłabły na koncercie Lorde. Publiczność była wyraźnie poruszona, a gwiazda przez cały czas monitorowała sytuację, wzywając ochronę do osób, które mdlały w pierwszych rzędach. Najbardziej poszkodowani stali pod sceną od rana, w pełnym słońcu, przy temperaturze sięgającej około 30°C.
Mimo trudnych warunków Lorde wykonała swoje największe hity: "Royals", "Green Light", "Ribs" i "Supercut". Na scenie pojawiła się też Charli XCX, co wywołało ogromny entuzjazm wśród fanów.
ZOBACZ TAKŻE: Męskie Granie 2026 we Wrocławiu przerwane. W sieci afera
Lorde mówi o presji i zmęczeniu po show
Po wszystkim Lorde opublikowała na Instagramie długi, szczery wpis, w którym przyznała, że sama czuła się kiepsko:
Wczorajsza noc wydawała się szalona, bardzo nierealna, jakby poza ciałem. Trochę zwątpiłam w siebie. Mam okres, byłam oszołomiona przez upał. Czasami jestem dla siebie niewiarygodnie surowa i niemal nigdy nie czuję, że zrobiłam coś wystarczająco dobrze.
Mimo trudnych emocji i fizycznego wyczerpania, podziękowała publiczności za energię i wsparcie.
Podczas wczorajszego koncertu poczułam publiczność jako jeden wielki, żywy organizm pełen więzi i miłości. Po raz milionowy w życiu poczułam, że moja praca zaprowadziła mnie we właściwe miejsce i że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być - cały czas się rozwijając i ucząc - dodała.
ZOBACZ TAKŻE: Afera wokół Fagaty trwa. Nagle odwołano jej koncert