Pierwszy lifting twarzy, któremu Julia von Stein poddała się w 2025 r., miał być dla niej przełomem. Zamiast tego przyniósł efekt odwrotny do oczekiwań — influencerka opowiadała, że twarz wyglądała nienaturalnie, a uśmiech sprawiał, że "znikały jej oczy". Do tego doszedł problem z przeszczepionym tłuszczem, który — jak twierdzi — "spłynął w nieznane miejsce". Julia nie ukrywała frustracji i poczucia, że została z nieudanym efektem mimo ogromnych kosztów. W końcu zdecydowała się na operację naprawczą, choć sama przyznała, że boi się tego, co zastanie chirurg pod skórą.
WIDEOLaluna Unique szczerze o operacjach plastycznych: tym razem planuje zmniejszyć pośladki w Turcji. Dlaczego?
Julia von Stein zdradza kulisy drugiego liftingu
Julia von Stein przeszła kolejną, bardzo wymagającą operację liftingu twarzy. 30 lipca mówiła w social mediach, że jest załamana koniecznością powtarzania tak inwazyjnego zabiegu:
Przysięgam, najbardziej boli mnie to, że muszę drugi raz wykonać tę samą operację i nie mam pojęcia, co się stanie.
Po wszystkim pokazała się fanom w bandażach, wyraźnie obolała i opuchnięta. Jej słowa nie pozostawiały wątpliwości, jak ciężko znosi rekonwalescencję:
Mam dość, kochani. Ja nie mam już k***a siły. W głowie się kotłuje, czy jest dobrze tutaj pod spodem, czy nie jest dobrze.
Krzysztof Gojdź analizuje lifting Julii von Stein
Do sytuacji Julii odniósł się Krzysztof Gojdź, który w rozmowie z Plotkiem wyjaśnił, dlaczego efekty pierwszej operacji mogły "zniknąć". Podkreślił, że lifting "nie zatrzymuje starzenia, a jedynie cofa jego widoczne oznaki".
Bardzo ważna jest również realistyczna ocena możliwych rezultatów oraz świadomość, że w przyszłości może pojawić się potrzeba wykonania drobnych korekt lub kolejnych zabiegów — zaznaczył.
Wyjaśnił też, że operacje rewizyjne są jednymi z najtrudniejszych w chirurgii plastycznej, a biorąc pod uwagę to, że Julia już jeden lifting miała, lekarz będzie miał jeszcze większe wyzwanie:
W przeciwieństwie do pierwszego zabiegu, chirurg pracuje w tkankach, które zostały już wcześniej operowane — występują w nich blizny, zmienione ukrwienie oraz zmieniona anatomia. To sprawia, że preparowanie tkanek jest trudniejsze, a planowanie zabiegu wymaga dużego doświadczenia.
Gojdź nie ukrywa, że ryzyko powikłań po drugim liftingu jest wyższe:
Może wzrosnąć ryzyko problemów z gojeniem, zaburzeń ukrwienia skóry, przedłużającego się obrzęku czy mniej przewidywalnego efektu estetycznego. Nie oznacza to jednak, że zabiegi poprawkowe są czymś wyjątkowym lub skazane na niepowodzenie — w doświadczonych klinikach są one wykonywane stosunkowo często i mogą przynieść bardzo dobre rezultaty.