Rafał Brzozowski niezwykle skutecznie oddzielał karierę zawodową od spraw sercowych, rzadko opowiadając o swoim życiu prywatnym. Nic więc dziwnego, że informacja o ślubie zelektryzowała jego wiernych fanów. Wybranką gwiazdora jest Helena – wokalistka, która na co dzień konsekwentnie unika rozgłosu, czerwonych dywanów i blasku fleszy. Parę połączyła przede wszystkim wspólna, wielka pasja do muzyki. Choć zakochani znają się od wielu lat, dopiero teraz zdecydowali się na ten najważniejszy krok i oficjalne sformalizowanie swojego związku.
WIDEOWeronika Schreiber o przeprowadzce za mężem, fobii i planach na przyszłość. Wspomniała też o Annie Lewandowskiej
Ślub Rafała Brzozowskiego na 400 gości. Nowożeńcy zadbali o ochronę
Uroczystość zaślubin zaplanowano na 1 sierpnia w malowniczym kościele św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Mazowieckim. Aby zapewnić sobie oraz zaproszonym gościom pełną prywatność i komfort, para młoda zdecydowała się na wyjątkowe środki ostrożności. Przed wejściem do świątyni czuwała profesjonalna ochrona – aż ośmiu rosłych ochroniarzy dbało o to, by do środka nie przedostała się żadna niepowołana osoba. Wstęp na ceremonię był możliwy wyłącznie za okazaniem specjalnego zaproszenia.
Do ołtarza wiódł elegancki, śnieżnobiały dywan, a cała kaplica tonęła w romantycznych kompozycjach ze świeżych kwiatów oraz nastrojowych świecach, które stworzyły iście bajkowy klimat. Pan młody miał postawić na biały garnitur, a jego ukochana na ten wyjątkowy dzień wybrała spektakularną suknię o kroju sweetheart z gorsetową górą i zmysłowymi, opadającymi ramiączkami.
ZOBACZ TAKŻE: Rafał Brzozowski gna przez życie z modlitwą na ustach. "Zły duch" zaatakował po rozstaniu
Poruszający szczegół na weselu Rafała Brzozowskiego
Na huczne wesele zaproszono około 400 gości. Na liście nie zabrakło wielkich nazwisk z pierwszych stron gazet. Choć na uroczystości zabrakło zaproszonych Jacka i Joanny Kurskich oraz Idy Nowakowskiej (którzy z racji obowiązków zawodowych i prywatnych planów musieli odmówić), to na przyjęciu zapowiedzieli się m.in. Justyna Steczkowska i Krzysztof Gojdź. Diwa, mimo zaplanowanego na ten dzień koncertu, postanowiła dotrzeć na imprezę z lekkim opóźnieniem, by osobiście złożyć życzenia młodej parze.
Tuż przed swoim pierwszym tańcem weselnym para zdecydowała się wstrzymać całą imprezę i zarządzić minutę ciszy, aby wspólnie z gośćmi oddać hołd bohaterom Powstania Warszawskiego. Wzruszający moment z pewnością na długo zapadnie w pamięci wszystkich obecnych.