Ola Szkodzińska — aplikantka adwokacka i doktorantka Uniwersytetu Warszawskiego w zakresie międzynarodowego prawa karnego — udostępniła na LinkedInie skany kart do głosowania polskich jurorów Eurowizji. Powołała się przy tym na "wniosek o dostęp do informacji publicznej". Jako dowód przedstawiła fragment korespondencji mailowej i wskazała, że dokumenty otrzymała od "Zespołu Informacji Publicznej". Z kart wynika, jak dokładnie głosowali jurorzy i kto dał Izrael na pierwsze miejsce.
Justyna Steczkowska o Alicji Szemplińskiej. Jak ocenia jej utwór?
Dokumenty pokazują pełne głosy polskich jurorów
Najbardziej wszystkich frapowało jedno: kto dał Izraelowi wysoko, a kto nie. Z udostępnionych kart wynika, że:
- 1. miejsce dla Izraela — Staś Kukulski
- 2. miejsce — Jasiek Piwowarczyk, Wiktoria Kida
- 3. miejsce — Eliza Orzechowska
- 5. miejsce — Filip Kuncewicz
- 7. miejsce — Maurycy Żółtański
- 24. miejsce (ostatnie) — Wiktoria Gabor
Sieć komentuje głosy jurorów Eurowizji
Po publikacji kart w sieci natychmiast rozgorzała dyskusja. Wiele osób dziękowało Viki Gabor, która od początku powtarzała, że nie dała Izraela wysoko.
Internauci pisali:
"Wielki szacun dla Wiki, że mówiła prawdę", "Gabor należą się solidne przeprosiny od tych, którzy tak na nią wjechali, bo pewnie tylko ją kojarzyli, a na kogoś szambo musiało się wylać", "Tylko Wiki Gabor ma tu honor i to podwójny, bo w przeciwieństwie do niektórych nie kłamała".
Równocześnie oberwało się innym jurorom:
"Staś, Jasiek… panowie chyba są trochę za młodzi na takie poważne funkcje jak bycie członkiem jury reprezentującym Polskę na arenie europejskiej", "No i teraz wiemy, a każdy się wypierał, że wcale tak nie głosował", "Piwowarczyk aż publicznie deklarował w poście, że nie przyznał wygranej Izraelowi, a uplasował go na drugim miejscu", "Świetna reklama dla świeżych artystów, którzy chcą zrobić karierę", Jasiek brak słów (zwłaszcza za to jego tłumaczenie), "Czuję zawód, bo kibicowałam Kukulskiemu w preselekcjach".