Izrael drugi na Eurowizji 2026. Widzowie masowo grzmią o SKANDALU: "Policzek wymierzony ludzkości"

Bułgaria wygrała Eurowizję 2026 z utworem DARY "Bangaranga", zgarniając największy aplauz wieczoru. Tuż za nią uplasował się Izrael, którego drugie miejsce wywołało wśród widzów prawdziwą burzę. Internautom zdecydowanie nie spodobało się, że tak kontrowersyjny kraj znów znalazł się tak wysoko. "Gdyby Izrael wygrał, to byłoby koniec Eurowizji" - czytamy.

Reprezentant Izraela na EurowizjiReprezentant Izraela na Eurowizji
Źródło zdjęć: © EBU | Sarah Louise Bennett
Aneta Kowal

Finał Eurowizji 2026 odbył się 16 maja w Wiedniu i — jak co roku — wywołał ogromne emocje. Polska z Alicją i jej utworem "Pray" zajęła 12. miejsce, zdobywając 150 punktów, z czego 62 przyznało jury, a 88 widzowie. Choć wynik był przyzwoity, to nie on rozpalił dyskusję w sieci. Największe kontrowersje wzbudził fakt, że Izrael znalazł się znacznie wyżej od Polski, i to na wysokim drugim miejscu, mimo że od miesięcy był jednym z najbardziej krytykowanych uczestników konkursu.

Jej mąż pochodzi z Izraela. Weronika Książkiewicz zdradza, czy temat wojny jest obecny w ich życiu.

Izrael był bojkotowany przez wiele krajów

Izrael reprezentował Noam Bettan z piosenką "Michelle" — rockowo‑balladowym utworem śpiewanym po hebrajsku, francusku i angielsku. Występ zebrał łącznie 343 punkty, w tym aż 220 od widzów i 123 od jury, co dało mu drugie miejsce w finale.

Podczas ogłaszania punktów w hali było słychać wyraźne buczenie, a część publiczności reagowała na Izrael z niechęcią już od półfinałów. Nie było to zaskoczeniem — udział izraelskiego reprezentanta od miesięcy budził sprzeciw, a kilka krajów zdecydowało się na bojkot konkursu. Hiszpania, Irlandia, Holandia, Słowenia i Islandia odmówiły udziału, argumentując, że nie chcą "normalizować działań Izraela" w związku z wojną w Gazie i zarzutami łamania praw człowieka.

Widzowie oburzeni drugim miejscem Izraela na Eurowizji

W sieci zawrzało jeszcze bardziej, gdy okazało się, że Izrael znalazł się tak wysoko, mimo że część widzów otwarcie deklarowała, że nie zamierza na niego głosować. W komentarzach dominują emocje i oskarżenia o polityczne głosowanie.

"Prawdziwą zbrodnią jest to, że Izrael jest na drugim miejscu. Dlaczego nie zostali zdyskwalifikowani? Skoro tak szybko zamknęli drzwi przed Rosją, czemu nie zrobili tego wobec nich?", "Oszukiwali i tak przegrali", "Izrael na drugim miejscu to takie… podejrzane. Dziwne, że w ogóle pozwolono im wystąpić, skoro Rosji nie wolno", "Izrael świetnie się bawi na tej dennej imprezie. Pokazuje nam środkowy palec...", "Gdyby Izrael wygrał, to byłby koniec Eurowizji", "Ale cyrk", "System głosowania jest żałosny. Izrael prawie znowu wygrał. To serio żałosne. Martin Greene musi podać się do dymisji", "Powinno się zbojkotować, wstyd", "To policzek wymierzony ludzkości".

Internauci masowo dziękowali reprezentantce Bułgarii za ocalenie Eurowizji.

"Dara ratuje Eurowizję przed całkowitym upadkiem", "Jestem Włochem i w tym momencie stałem się największym bułgarskim patriotą", "Teraz wszyscy powinni podziękować Bułgarii", "Byłem o tyle od porzucenia Eurowizji na zawsze! Dziękuję, że uratowałaś ten wieczór, Daro", "Absolutny ryk publiczności, gdy wygrała Bułgaria, był niesamowity".

Dodatkowe emocje wywołał fakt, że do tak wysokiego wyniku Izraela przyczyniło się także polskie jury, które przyznało mu maksymalne 12 punktów. Widzowie nie kryją wściekłości.

"Wstyd na skalę światową, nie dość, że wzięliśmy udział w tym cyrku, to do czysta wylizaliśmy buty", "Chciałabym jutro obudzić się w rzeczywistości, w której Polska nie dała 12 punktów sami wiecie komu", "Nigdy nie czułam takiego wstydu wobec Polski".

Reprezentant Eurowizji z Izraela
Reprezentant Eurowizji z Izraela © EBU | Sarah Louise Bennett
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY