Polsat Hit Festiwal. Bosa Edyta Górniak zrobiła show na scenie. W sieci szał: "Chyba by ODLECIAŁA"
Edyta Górniak wystąpiła na Polsat Hit Festiwal z emocjonalnym hołdem dla Krzysztofa Krawczyka. Artystka zaśpiewała boso utwór "My Cyganie" i na zakończenie zwróciła się do publiczności z podziękowaniami w imieniu Romów w Polsce. W sieci ogrom zachwytów.
Występ Edyty Górniak na tegorocznym Polsat Hit Festiwal miał charakter wspomnieniowy i nawiązywał do jej relacji artystycznej z Krzysztofem Krawczykiem. Wokalistka wróciła na scenie do duetu z 2008 roku, po czym wykonała jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów kojarzonych z dorobkiem zmarłego artysty.
Edward Miszczak wspomina Krzysztofa Krawczyka i komentuje nieobecność Doda w Sopocie
Edyta Górniak zaśpiewała na Polsat Hit Festiwal
Podczas koncertu Edyta Górniak poruszała się po scenie boso, a wykonanie "My Cyganie" zbudowała na wyraźnie podkreślonych emocjach. Zwróciła uwagę na osobisty dla niej wymiar tej piosenki i zapowiedziała, że wolałaby uniknąć silnego wzruszenia.
Po wykonaniu utworu artystka skierowała słowa wdzięczności do Krzysztofa Krawczyka, odnosząc je do całego jego dorobku. Następnie podziękowała także publiczności w imieniu wszystkich Romów.
Dziękujemy ci za cały dorobek twojego życia. Kochamy cię! Jesteś z nami tutaj. [...] Dziękuję państwu w imieniu wszystkich Romów w Polsce. Dziękuję wam.
Edyta Górniak wzbudziła zachwyt widzów
Na reakcję publiczności nie trzeba było czekać długo. Pod oficjalnym postem Polsatu można znaleźć liczne peany pod adresem diwy. Niektórzy widzowie uważają wręcz, że był to najlepszy dotychczasowy występ festiwalu.
"To nasz skarb narodowy. Absolutne mistrzostwo", "Nareszcie, wspaniały koncert", "Cudowny występ, opera szalała", " Piękne przesłanie do nieba, popłakałam się, że Krzysztofa nie ma wśród nas", "Jak lekko fruwa po tej scenie, żeby nie kiecka, to by chyba odleciała", "Najlepsza i niedościgniona, pomimo upływu lat" - to tylko ułamek pozytywnych reakcji.
ZOBACZ TEŻ: Roxie Węgiel zaskoczyła stylizacjami w Sopocie. Po słodkim błękicie wskoczyła w czerń, ale to nie był koniec