Fryderyki to najważniejsze polskie nagrody muzyczne przyznawane przez Akademię Fonograficzną działającą przy Związku Producentów Audio Video. Co roku statuetki trafiają do twórców muzyki rozrywkowej, jazzu i klasyki, a część wyróżnień ma formę honorowego Złotego Fryderyka.
ZOBACZ TEŻ: Kabaret Moralnego Niepokoju zbiera cięgi po występie w Sopocie. Widzowie: "Skecze na JEDNO KOPYTO"
Skolim: "Społeczność gejowska daje mi dużo wsparcia. Kluby LGBT podczas moich koncertów pękają w szwach"
Fryderyki 2026. Żart z Jarosława Kaczyńskiego
W trakcie trwania tegorocznej edycji gali, prowadzonej przez Krzysztofa Zalewskiego i Gabi Drzewiecką, padł żart o zabarwieniu politycznym. Chwilę po występie Darii ze Śląska Drzewiecka zapytała swojego kolegę konferansjera:
Mój drogi, najpopularniejszy singiel w Polsce?
Jarosław Kaczyński - odparł po chwili namysłu.
Ten niespodziewany dowcip wywołał falę entuzjazmu wśród publiczności, która zaczęła głośno klaskać. Słychać było także śmiechy. Prowadząca zachowała zimną krew i kontynuowała. Zalewski nie dawał jednak za wygraną. Dostało się także Zbigniewowi Ziobrze.
Z całą pewnością, ale nie w tym kierunku idziemy - powiedziała.
Ok, ok... Czekaj. Zbigniew Ziobro. A nie, wróć, on pojechał do Stanów z jakimś partnerem swoim. To Sławek Uniatowski. Marcin Prokop. Michał Wiśniewski.
W końcu Drzewiecka jasno podkreśliła, że chodzi o single muzyczne i płynnie wprowadziła widzów w kolejny segment gali.