Michał Wiśniewski we wtorek nad ranem wrzucił do sieci swoje czarno-białe zdjęcie, do którego zapozował z kotem. Już na wstępie wyjaśnił, że zajmował się Guciem, choć na co dzień nie przepada za kotami i ma na nie uczulenie. "Los najwyraźniej uznał, że to idealny scenariusz na dowcip i podrzucił mi kota na prawie 18 lat" – napisał lider grupy Ich Troje na Instagramie i Facebooku.
WIDEOŻycie miłosne Wiśniewskiego to gotowy scenariusz. Teraz spotyka się z byłą żoną
Michał Wiśniewski w żałobie po kocie. "Żegnaj, Gucio"
Michał Wiśniewski w dalszej części wpisu opisał trudne losy kota, którego przed śmiercią uratowała córka 53-latka. Wspomniał:
Gucio zaczął życie od tragedii. Eti przyniosła go ze stadniny koni, gdzie pies zagryzł cały miot razem z jego kocią mamą. Przeżył tylko on — najmniejszy, a najbardziej uparty. Zaopiekowała się nim moja mama i tak został z nami na prawie 18 lat.
"Kot, który nie powinien dożyć pierwszego tygodnia, przeżył wszystko: przeprowadzki, trasy, hałas i całe nasze szalone życie. No i mnie — kichającego przy każdej próbie głaskania. Alergia alergią, ale Gucio miał w sobie coś, przez co nie dało się go nie kochać. Nawet jak się »nie przepada za kotami«. Dziś odszedł. Dziękuję ci, stary. Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie. Żegnaj, Gucio" – podsumował.
ZOBACZ TEŻ: Mandaryna szczerze o przyszłości u boku Wiśniewskiego. Zdradziła, co ze wspólnym mieszkaniem [WIDEO]
Pod wpisem Michała Wiśniewskiego pojawiły się dziesiątki komentarzy ze słowami wsparcia. "Bardzo mi przykro", "Na pewno miał wspaniałe życie i dużo miłości, o tym trzeba pamiętać", "Trzymaj się!", "Dziękuję ci, że dałeś wam obu szansę na tę miłość", "Bardzo współczuję", "Gucio miał dostać tylko kilka dni, a dostał prawie 18 lat miłości. To naprawdę piękne życie" – napisali internauci.