Robert Klatt nadal nie może wydostać się z Dubaju. "Brak jakichkolwiek perspektyw powrotu"
Do powrotu z Dubaju do Polski było naprawdę blisko. Pełen nadziei Robert Klatt jeszcze niedawno informował, że niebawem powinien pojawić się w Warszawie. Tymczasem wokalista zespołu Classic wciąż nie wydostał się ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. "Niestety nasz lot został dziś odwołany" - napisał na Instagramie.
Robert Klatt, wokalista zespołu Classic i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny disco polo, wyjechał do Dubaju na krótki wypoczynek. W wyniku napiętej sytuacji między Iranem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi jego powrót do kraju stał się jednak niemożliwy. "Jak słychać wybuchy, to nie wiadomo, gdzie się chować" — zdradził nam we wtorek, opisując panujący na miejscu chaos.
Karolina Pisarek o inwestycji w Dubaju. "Ma ponad 300 metrów, 5 sypialni.."
Powrót Roberta Klatta był na wyciągnięcie ręki
Jeszcze dziś w rozmowie z redakcją Jastrząb Post muzyk uspokajał jednak, że mimo napięć w regionie sytuacja w Dubaju jest już całkiem stabilna. Podkreślał, że ruch lotniczy zaczyna być przywracany, a największy problem mogą mieć turyści czekający na czartery.
Życie wraca do normy, samoloty zaczynają kursować. Myślę, że problem mają ludzie, którzy są tu z wycieczką, bo potrzebują czarterów i to może być problem — mówił.
Klatt przekazał również, że ma zaplanowany lot nad ranem, a w Warszawie powinien pojawić się około godziny 13:00. Wszystko wskazywało na to, że po kilku dniach niepewności wreszcie wróci do kraju.
Robert Klatt nadal nie wrócił do Polski
Niespodziewanie wieczorem Klatt poinformował na Instagramie, że jego lot został odwołany. W emocjonalnym wpisie opisał chaos informacyjny i rosnącą frustrację związaną z brakiem możliwości opuszczenia Dubaju.
A miało być tak pięknie… Rano lot do domu, do Polski. Niestety nasz lot został dziś odwołany, jak wiele innych. Co gorsza — na razie brak jakichkolwiek perspektyw powrotu. Ta bezsilność i ogromna tęsknota za bliskimi. Wokół pełno fake newsów i powszechna dezinformacja… — czytamy.