Lil Masti i tak wyprowadzi się do Dubaju. Nie boi się konfliktu na Bliskim Wschodzie
Dubaj od kilku lat wyrasta na nową mekkę celebrytów, którzy coraz śmielej przenoszą tam swoje życie, biznesy i rodziny. Luksus, podatkowe udogodnienia i prestiż przyciągają kolejne znane nazwiska — w tym także Lil Masti. Mimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie influencerka nie zamierza zmieniać planów. "Dużo wiadomości jest przeinaczanych" — tłumaczyła, komentując ostatnie wydarzenia.
Aniela Woźniakowska, znana jako Lil Masti, realizuje plan, o którym mówiła od miesięcy — na początku roku odebrała dokumenty potwierdzające stały pobyt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak podkreśla, wraz z partnerem dopełnili wszystkich formalności i od teraz mogą legalnie mieszkać w Dubaju.
Karolina Pisarek o inwestycji w Dubaju. "Ma ponad 300 metrów, 5 sypialni.."
Lil Masti realizuje marzenie o życiu w Dubaju
Radosną informację Lil Masti przekazała fanom, publikując na Instagramie zdjęcie z egzotycznego wyjazdu.
Cel osiągnięty! Odebraliśmy nasze Emirates ID oraz rezydencję w Zjednoczonych Emiratach Arabskich! Od dziś możemy mieszkać w Dubaju! Przyjechaliśmy, aby dopełnić formalności, i jednocześnie nabrać sił na cały nowy rok. Uwielbiamy łączyć przyjemne z pożytecznym! Niesamowicie nas to satysfakcjonuje — dowiedzieli się jej obserwatorzy.
To nie jest spontaniczny wypad na dłuższe wakacje. Woźniakowska podkreśla, że decyzja jest ostateczna — Dubaj ma być ich nowym domem. A skoro dom, to i cały dobytek jedzie z nimi. I to dosłownie cały: meble, sprzęty, a nawet samochód mają popłynąć drogą morską.
Największym wyzwaniem jest jednak logistyka połączona z… narodzinami dziecka. Para nie chce niczego przyspieszać ani ryzykować.
Z noworodkiem może być różnie, więc pozostawiamy sobie rezerwę czasową — wyjaśniła, dodając, że przeprowadzka może nastąpić już w maju, a może dopiero w lipcu.
Lil Masti komentuje sytuację na Bliskim Wschodzie przed przeprowadzką
W sieci pojawiły się pytania o bezpieczeństwo w regionie, bo wraz z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie wielu internautów zaczęło zastanawiać się, czy Dubaj faktycznie pozostaje poza zagrożeniem. Lil Masti nie ukrywa, że nie ufa medialnym nagłówkom i woli polegać na relacjach znajomych mieszkających na miejscu:
Dużo wiadomości jest przeinaczanych, podkoloryzowanych albo też w drugą stronę – bagatelizowanych, że nic się nie dzieje. To, co dla mnie najważniejsze, to mam informacje od wszystkich osób, które tam znam, które tam przebywają, że są bezpieczne. I takie informacje są dla mnie najważniejsze, a nie natłok informacji, które nie do końca są potwierdzone, które dostajemy w internecie.
Mimo niepokoju w regionie influencerka wierzy, że sytuacja się uspokoi, zanim spakują ostatnią walizkę:
Wyprowadzamy się za kilka miesięcy i mam nadzieję, że wszystko się do tego czasu uspokoi. Trzymam kciuki, żeby byli bezpieczni.