Polski raper TPS przebywa w Dubaju. Pokazał ZNISZCZENIA na budynkach
Raper TPS utknął w Dubaju w wyniku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Sytuacja jest napięta, a powrót do Polski niepewny. Jak w tym wszystkim odnajduje się artysta? Znalazł sposób na stres, choć dyskusyjny.
W minionych dniach Dubaj stał się miejscem trudnym do opuszczenia, co mocno odczuwa polska społeczność, w tym znany raper Wojciech "TPS" Walkiewicz. Sytuacja w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest na tyle skomplikowana, że polscy obywatele napotykają na trudności nawet z uzyskaniem wsparcia ze strony ambasady.
ZOBACZ TEŻ: TYLKO U NAS! Robert Klatt z zespołu Classic śle wieści z Dubaju. Grzmi: "Rząd nie robi nic, totalna OLEWKA"
Małgorzata Potocka o ocenach jury w "Tańcu z gwiazdami"
TPS nadaje prosto z Dubaju
TPS znalazł się w Dubaju przypadkowo podczas wakacyjnego wyjazdu, gdy Iran rozpoczął działania odwetowe. Raper dzieli się swoimi doświadczeniami za pomocą mediów społecznościowych, gdzie pokazuje m.in. zdjęcia i nagrania zniszczeń w mieście.
Pomimo trudnych okoliczności, TPS znalazł dyskusyjny sposób na odreagowanie stresu. Artysta szczerze przyznaje, że pomaga mu w tym alkohol.
Im jestem bardziej pijany, tym jestem bardziej bezpieczny - zadeklarował.
Robert Klatt przekazał nam wiadomość z Dubaju
W Dubaju przebywa obecnie także Robert Klatt, który kilka dni temu opublikował w mediach społecznościowych wiadomość o tym, że utknął w mieście. Specjalnie dla nas wysłał wiadomość dotyczącą obecnej sytuacji. Uderzył w polski rząd.
Nic nie otrzymałem, nie było żadnej informacji poza przyjęciem zgłoszenia do Odyseusza. Jak słychać wybuchy, to nie wiadomo, gdzie się chować. Nie ma sygnałów alarmowych, raz otrzymaliśmy powiadomienie na telefon. Jak słyszysz polski język na ulicy, to wymieniamy się szczątkowymi informacjami, bo nikt nic nie wie. W imię zasady: "Jak masz liczyć na kogoś, to licz na siebie", rząd nie robi nic. Totalna olewka - przekazał.