TYLKO U NAS! Robert Klatt z zespołu Classic śle wieści z Dubaju. Grzmi: "Rząd nie robi nic, totalna OLEWKA"
Robert Klatt, znany muzyk disco polo, utknął w Dubaju z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Niepewna sytuacja wzbudza duże emocje, planowany powrót do Polski stanął pod znakiem zapytania. Odezwaliśmy się do niego w celu uzyskania najnowszych wieści. "Jak słychać wybuchy, to nie wiadomo, gdzie się chować" - napisał.
Robert Klatt, lider zespołu Classic, opublikował w mediach społecznościowych wpis, informując, że jego planowany powrót do Polski został wstrzymany. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie doprowadziła do odwołania lotów.
Skolim o Danielu Martyniuku
Robert Klatt przebywa w Dubaju
Konflikt wybuchł, gdy Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały irańskie cele wojskowe. W odpowiedzi Iran przeprowadził ataki balistyczne na amerykańskie bazy wojskowe w regionie. To m.in. te działania wywołały chaos i paraliż komunikacyjny na lotniskach w Dubaju.
Klatt poinformował, że nie ma pewności, kiedy będzie mógł wrócić do domu.
Wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie i utknąłem w Dubaju. Nikt nic nie wie, loty są odwoływane, informacje zmieniają się z godziny na godzinę. Dziś miałem wracać do domu, wszystko było zaplanowane, a teraz nie wiadomo, co będzie dalej i kiedy w ogóle uda się wrócić - napisał.
Robert Klatt dla Jastrząb Post o sytuacji w Dubaju
Odezwaliśmy się do Klatta z prośbą o aktualne informacje z Dubaju. Dostał od nas pytania o wsparcie polskiego rządu, jaka jest sytuacja wśród turystów i czy polscy turyści w jakikolwiek sposób jednoczą się w obliczu zagrożenia.
Nic nie otrzymałem, nie było żadnej informacji poza przyjęciem zgłoszenia do Odyseusza. Jak słychać wybuchy, to nie wiadomo, gdzie się chować. Nie ma sygnałów alarmowych, raz otrzymaliśmy powiadomienie na telefon. Jak słyszysz polski język na ulicy, to wymieniamy się szczątkowymi informacjami, bo nikt nic nie wie. W imię zasady: "Jak masz liczyć na kogoś, to licz na siebie", rząd nie robi nic. Totalna olewka - przekazał.
Warto odnotować, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróż do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
W Państwie Zjednoczonych Emiratów Arabskich występuje potencjalne ryzyko ataku terrorystycznego w związku z niestabilną sytuacją w regionie (wojna w Jemenie). Miejscowe władze nie wprowadziły jednak podwyższonego stopnia zagrożenia terrorystycznego. Ewentualny alert terrorystyczny może się wiązać z zaostrzonymi środkami bezpieczeństwa. Możesz napotkać wzmożone kontrole, wojsko na ulicach, odprawy na lotniskach mogą się wydłużyć - można przeczytać na stronie rządowej.
ZOBACZ TEŻ: Muzyk disco polo utknął za granicą przez konflikt na Bliskim Wschodzie. "Nie wiadomo, co będzie dalej"