Sylwia Peretti w Dzień Matki wspomina tragicznie zmarłego syna. "Dręczy mnie ta okropna niemoc"

Dzień Matki to dla Sylwii Peretti z "Królowych życia" wyjątkowo trudny moment, który otwiera wszystkie rany po stracie jej ukochanego syna Patryka. Celebrytka podzieliła się poruszającym wpisem, w którym wróciła do wspomnień i emocji, z jakimi żyje od 2023 roku. Jak przyznała, śmierć dziecka nie była końcem jej miłości — ona trwa dalej, w każdym wspomnieniu i każdym oddechu.

Sylwia PerettiSylwia Peretti
Źródło zdjęć: © Instagram@sylwia_peretti
Aneta Kowal

Sylwia Peretti w Dzień Matki opublikowała wyjątkowo poruszający wpis. Celebrytka pokazała wiele ujęć i krótkich filmików ze swoją mamą, podkreślając, że ich relacja była absolutnie wyjątkowa i że chce zabrać ją w miejsce, "w którym został kawałek jej serca". "Zawsze miałam w sobie ogrom troski o nią. Takiej cichej, naturalnej, niewymuszonej" — czytamy. Dużą część wpisu poświęciła jednak Patrykowi, który zginął w wypadku samochodowym w 2023 roku.

Joanna Jabłczyńska o hejcie na Sylwię Peretti. "Zastanówmy się, czemu winna jest matka"

Sylwia Peretti opisuje macierzyństwo po stracie Patryka

W swoim wpisie Sylwia Peretti otwarcie przyznała, że Dzień Matki od trzech lat jest dla niej świętem pełnym bólu i tęsknoty. Wspominając Patryka, napisała:

Ale przede wszystkim jestem mamą mojego Anioła… bo są więzi, których nie potrafi przerwać nawet niebo. Trzy lata temu w Dzień Mamy — Patryk wpadł do mnie z bukietem kwiatów… I dziś bardziej czuję, że On nadal bardzo chciałby móc zrobić to jeszcze raz. Nie tylko być gdzieś obok duchowo. Nie tylko "patrzeć z góry".

Peretti podkreśliła, że wierzy, iż ludzie, którzy odeszli, tęsknią tak samo mocno, jak ci, którzy zostali na ziemi.

Wierzę, że oni tęsknią dokładnie tak samo mocno jak my. Że chcieliby jeszcze raz nas przytulić. Usiąść obok. Dotknąć naszej dłoni. Usłyszeć nasz śmiech.

Sylwia Peretti podkreśla trwałość więzi z synem

Sylwia Peretti przyznała, że dopada ją bezsilność matki, która czuje obecność swojego dziecka, ale nie może już usłyszeć jego głosu ani zobaczyć go w drzwiach:

Dziś dręczy mnie ta okropna niemoc czując, jak bardzo mój Syn chciałby po prostu znowu stanąć w drzwiach… i powiedzieć po swojemu: "Mamuśka, wpadłem na bajerkę…".

Sylwia Peretti przyznała, że dla matki nie istnieje granica, która mogłaby przerwać jej miłość.

Nie istnieje śmierć, która zabiera miłość matki i dziecka. Ona dalej żyje. W każdym wspomnieniu. W każdym oddechu. W każdej tęsknocie, która nigdy nie nauczyła się milczeć — skwitowała.

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.

Sylwia Peretti z mamą i synem
Sylwia Peretti z mamą i synem © Instagram@sylwia_peretti
Sylwia Peretti i jej syn
Sylwia Peretti i jej syn © Instagram@sylwia_peretti
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE